Raheem Sterling mógł zostać gangsterem, kryminalistą, wyrzutkiem społeczeństwa, a został gwiazdą Premier League. Jego nauczyciel ze szkoły zawyrokował kiedyś, że albo zostanie gwiazdą futbolu, albo trafi do pudła. Najśmieszniejsze jest to, że pan profesor do końca nie trafił ze swoją diagnozą.
Polscy kibice mieli nadzieję, że tytuł Złotego Chłopca minionego roku, czyli wyróżnienie dla najlepszego piłkarza młodego pokolenia w Europie, przypadnie Arkadiuszowi Milikowi. Internauci ogłosili nadzwyczajną mobilizację i Polak według ich wskazań szedł łeb w łeb z reprezentantem Anglii. Ostatecznego wyboru dokonali dziennikarze, a Milika, drugiego w głosowaniu internautów, zabrakło w pierwszej trójce. Natomiast wbrew pogłoskom o kryzysie toczącym angielski futbol w nominowanej grupie 40 zawodników znalazło się aż pięciu Anglików; prócz późniejszego triumfatora także: Luke Shaw, Calum Chambers, John Stones i Eric Dier.
– Ta nagroda to ogromne wyróżnienie, wielka radość dla mnie i dla całej rodziny. Zawsze dążyłem do tego, by ciężka praca, jaką wkładam w grę, została zauważona. I to właśnie się wydarzyło – skomentował Sterling, który jest pierwszym piłkarzem Liverpoolu i drugim Anglikiem w historii, który otrzymał tę nagrodę.
Liverpool w tym sezonie spisuje się gorzej niż w poprzednim, kiedy do końca walczył o mistrzowski tytuł. Podobnie rzecz się ma ze Sterlingiem, choć do niego pretensje można mieć najmniejsze. Młodzian musiał wziąć na swoje barki ogromny ciężar. Odejście Luisa Suareza i absencje Daniela Sturridge’a osłabiły zespół. Sterling znalazł się pod presją, której do końca nie był w stanie udźwignąć. Od zakończenia mundialu rozegrał 25 meczów, czyli więcej niż w całej ligowej kampanii 2012-13. Tyle że sam tytuł przyznawany jest za zasługi w roku kalendarzowym 2014, a ten Anglik zanotował oczywiście bardzo udany.
(…)
A że naprawdę szybki z niego chłopak, świadczą jego pozaboiskowe dokonania. Jeszcze jako nastolatek, w sierpniu 2013 roku, trafił do aresztu – pamiętacie przestrogę belfra? – za rzekomą napaść na swoją dziewczynę (został oczyszczony z zarzutów i uniewinniony), modelkę Shanę Ann Rose (nawiasem mówiąc, rok wcześniej umorzono postępowanie w sprawie rzekomej napaści piłkarza na 27-letnią kobietę także z powodu braku dowodów). To jeszcze nie wszystko. Z przelotnego związku na świat w 2012 roku przyszła dziewczynka, córeczka niespełna 18-letniego ojca. I tu dopiero zaczyna się zabawa. Otóż do słodziutkiej Melody Rose zawodnik jak najbardziej się przyznał zaraz po tym, gdy niejaka Melissa Clarke, 23-latka, pochwaliła się wszystkim na Twitterze. Tyle że angielskie media, z reguły w sprawach obyczajowych całkiem nieźle poinformowane, zaczęły w pewnym momencie wyliczać, że to już… trzecie dziecko Raheema, w dodatku z inną kobietą niż poprzednia dwójka. Hat trick w wieku 17 lat? Brzmi nieźle. Klub pytany o przypadek młodego ojczulka jest powściągliwy: – To nie jest sprawa, którą chcielibyśmy komentować.
(…)
Zbigniew Mucha
Cały artykuł w najnowszym numerze tygodnika Piłka Nożna! Od wtorku w kioskach!
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.