Raków Częstochowa nie miał litości dla Śląska Wrocław
Raków Częstochowa pokonał Śląsk Wrocław i umocnił się na pierwszym miejscu w tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy.
W poprzedniej kolejce Medaliki uległy Pogoni Szczecin. Była to dla nich dopiero czwarta porażka w bieżącym sezonie ligowym. Niezwłocznie na nią jednak zareagowały, w najlepszy możliwy sposób.
To znaczy bezdyskusyjnym zwycięstwem. Wynik 3:0 nie pozostawia złudzeń co do tego, kto był na boisku lepszy.
Do przerwy gospodarze prowadzili dwoma golami, strzelonymi przez Ariela Mosóra i Jesusa Diaza. Po przerwie rezultat ustalił Jonatan Braut Brunes. To 11. trafienie Norwega w trwającym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasy. Żaden debiutant nie uzbierał więcej.
Raków postawił kolejny krok w stronę zdobycia tytułu mistrzowskiego. Ma w dorobku 62 punkty, o trzy więcej od Lecha Poznań. (MS)
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Fredryg
25 kwietnia, 2025 22:57
Dzisiaj naprawdę bardzo dobrze poprowadzone spotkanie przez sędziów, nie przerywali, pozwalali grać, nie reagowali na symulację. Szkoda tylko Śląska, mam nadzieję że przynajmniej jeden z dwójki Lechia lub Śląsk pozostanie w ekstraklasie
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Dzisiaj naprawdę bardzo dobrze poprowadzone spotkanie przez sędziów, nie przerywali, pozwalali grać, nie reagowali na symulację. Szkoda tylko Śląska, mam nadzieję że przynajmniej jeden z dwójki Lechia lub Śląsk pozostanie w ekstraklasie