Raków kontynuuje serię. Medaliki z kolejnym zwycięstwem i awansem
Raków Częstochowa pokonał Koronę Kielce 4:1. Wicemistrzowie Polski wygrali trzeci ligowy mecz z rzędu i awansowali na 4. miejsce w tabeli.
Pierwsza połowa rozpoczęła się zgodnie z planem Rakowa, który już 5. minucie wyszedł na prowadzenie. Oskar Repka zagrał prostopadłe podanie w pole karne, a tam akcję wykończył Adriano Amorim. Już 15 minut później było 0:2. Tym razem Adriano wygrał pojedynek z obrońcą i wystawił piłkę Jonathanowi Brautowi Brunesowi, który z bliskiej odległości pokonał bramkarza. Korona nie złożyła jednak broni. W 25. minucie długim podaniem akcję napędził Tamar Svetlin, następnie skrzydłem pomknął Vladimir Nikolov i dograł do Dawida Błanika, który trafił do bramki technicznym strzałem. Do przerwy wynik się już nie zmienił i pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem Rakowa.
W drugiej połowie tempo spotkania zwolniło. Raków kontrolował przebieg gry i nie pozwalał Koronie na tworzenie groźnych sytuacji. W 86. minucie szansę na zamknięcie spotkania miał Patryk Makuch, który doszedł do sytuacji sam na sam, ale przegrał pojedynek z Xavierem Dziekońskim. Ostatecznie Makuch trafił do siatki w doliczonym czasie gry. Po podaniu Ibrahimy Secka pokonał on Dziekońskiego strzałem podcinką. W 7. mincie czasu doliczonego Raków dostał rzut karny za faul Konstantinosa Sotiriou na Laminie Diabym-Fadzidze. Do jedenastki podszedł sam faulowany i pewnym strzałem ustalił wynik spotkania. Po karnym zabrzmiał ostatni gwizdek sędziego. (AC)
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.