W przedostatnim meczu dwunastej kolejki PKO BP Ekstraklasy Raków Częstochowa podjął Miedź Legnica. Zgodnie z oczekiwaniami, zwyciężyli gospodarze.
Za Ivim Lopezem słodko-gorzki występ. (fot. Jakub Ziemianin/400mm.pl)
Oczekiwania nie mogły być inne – naprzeciw siebie stanęły drużyny z dwóch biegunów tabeli. Wicemistrzowie Polski są liderami. Beniaminek zamyka stawkę. Faworyt potyczki był oczywisty.
Rozstrzygnięcie więc nie zaskoczyło, ale rozmiary wygranej Rakowa mogły. Różnica okazała się najmniejsza z możliwych, jednobramkowa. W 2. minucie częstochowianie umiejętnie rozegrali rzut wolny, Fran Tudor zagrał do Iviego Lopeza, a ten otworzył i zamknął wynik.
Szybko poszło! Kapitalny start Rakowa – Ivi Lopez z rzutu wolnego strzela już w drugiej minucie! ⚽
Hiszpan zakończył jednak występ przedwcześnie. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy zszedł z boiska z urazem.
W drugiej części gry do wyrównania mógł doprowadzić Angelo Henriquez, ale nie wykorzystał on rzutu karnego.
Raków Częstochowa wygrał i wrócił na fotel lidera tabeli PKO BP Ekstraklasy, z którego w sobotę zepchnęła go Legia Warszawa. Ma dwa punkty więcej od niej.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.