Zagłębie Lubin źle rozpoczęło ten sezon. Miedziowi obecnie zajmują dopiero czternaste miejsce w ligowej tabeli. Adrian Rakowski liczy na to, że jego drużyna zacznie osiągać lepsze wyniki.
W ostatnim spotkaniu Zagłębie przegrało na wyjeździe z Koroną Kielce, co jeszcze bardziej pogorszyło sytuację Miedziowych. – Wszyscy do Kielc jechaliśmy w dobrych nastrojach, w głowach mieliśmy mecze przeciwko Legii i Polonii. Szczerze przyznam, że byliśmy pewni zwycięstwa z Koroną. Niestety to wszystko inaczej wyglądało w samym meczu. Bardzo nam teraz zależy na rehabilitacji w oczach kibiców. Tym bardziej musimy wygrać, że nasza sytuacja w tabeli jest bardzo zła. Zwycięstwo nawet nie da nam awansu w tabeli, ale pozwoli zbliżyć się do kolejnych zespołów – powiedział Adrian Rakowski, pomocnik Zagłębia.
W następnej kolejce Miedziowi zmierzą się z Lechem Poznań. – Nie zlekceważyliśmy Korony, spodziewaliśmy się meczu walki, bo właśnie tak się gra z Koroną. Może na naszej formie odbiło się spotkanie pucharowe, które rozegraliśmy z Polonią? Z Lechem nie możemy tak zagrać, musimy wziąć się w garść, bo inaczej nie wygramy – zakończył Rakowski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.