Czarne chmury zbierają się nad głową Claudio Ranieriego. Jego Inter Mediolan rozegrał kolejne bardzo słabe zawody i coraz więcej wskazuje na to, że doświadczony szkoleniowiec nie dotrwa na swoim stanowisku do końca sezonu.
„Nerazzurrich” znajdują się w ogromnym kryzysie, co po raz kolejny udowodnili w niedzielny wieczór, kiedy szczęśliwie uratowali jeden punkt w starciu z Catanią. Inter przegrywał z niżej notowanym rywalem już 0:2, jednak dzięki bramkom Diego Milito i Diego Forlana zdołał uniknąć ogromnego blamażu. Włoscy dziennikarze mają jednak wątpliwości, czy ten punkt uratuje posadę Ranieriego.
– Moja posada? Najważniejszy jest Inter. Ja po prostu staram się robić co tylko mogę – powiedział opiekun „Nerazzurich” podczas wywiadu dla „SkySports Italia”.
– Mam jeszcze dwa lata do końca swojego kontraktu z klubem i chciałbym go wypełnić. Cały czas myślę o mojej pracy i staram się ją wykonywać tak dobrze, jak tylko potrafię. Nie jest łatwo, ale wierzę, że będzie dobrze – dodał Ranieri.
Włoskie media spekulują, że wiara Ranieriego w Inter może już nie wystarczyć, a Massimo Moratti, prezydent klubu ma już gotowego następcę. Ma nim zostać Andre Villas-Boas, którego w niedzielne popołudnie zwolniono z Chelsea Londyn.