Ranking UEFA: Kolejna szansa na zmniejszenie dystansu. Niezbędne jest zwycięstwo Lecha Poznań
Lech Poznań jest w komfortowej sytuacji po pierwszym meczu drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Kolejorz wygrał 7:1 z Breidablikiem i jest już jedną nogą w trzeciej rundzie. Spotkania na Islandii nie można jednak zlekceważyć.
Lech Poznań rozgromił Breidablik tydzień temu 7:1 przy Bułgarskiej. Kolejorz na Islandii ma zagrać drugim garniturem, ale nie zwalnia to go z odpowiedzialności za… krajowy ranking UEFA.
Na wczorajszej konferencji prasowej zwracał uwagę na to Niels Frederiksen. Szkoleniowiec mistrzów Polski przyznał, że jego zespół jest świadomy walki o punty dla Ekstraklasy w krajowym rankingu UEFA.
Jak wygląda dzisiaj nasza sytuacja? Patrząc na walkę o miejsce, które zdefiniuje naszą przyszłość w europejskich pucharach 2027-28, obecnie jesteśmy na 13. pozycji. Przed Polską jest Norwegia, która wyprzedza nas o 1,212 punktu.
W poprzednim tygodniu swój mecz w eliminacjach Ligi Mistrzów przegrało SK Brann. Norweski zespół poległ przed własną publicznością z RB Salzburg 1:4. Dzisiaj o 20.45 zostanie rozegrany rewanż w Austrii.
W przypadku drużyn z Norwegii ich zwycięstwa zapewniają 0,200 punktu w rankingu krajowym, remisy natomiast 0,100. W przypadku polskich ekip jeszcze w tym sezonie otrzymujemy 0,250 punktu za wygraną i 0,125 za remis.
Jeśli zatem dzisiaj zarówno Brann jak i Lech Poznań wygrają swoje spotkania, wówczas zbliżymy się o kolejne 0,050 punktu. W najlepszym przypadku, czyli przy triumfach Kolejorza oraz Salzburga, zbliżymy się na odległość 0,962 punktu do Norwegii.
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zbyszek
30 lipca, 2025 10:16
Lech ma wystawić drugi skład więc różnie może być a Lechem różnie bywa ponieważ formą nie jedt ustabilizowana może to się nie długo zmieni.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.
Lech ma wystawić drugi skład więc różnie może być a Lechem różnie bywa ponieważ formą nie jedt ustabilizowana może to się nie długo zmieni.
Lech wygra tak czy siak.