Ranking UEFA: Polska zbliżyła się do Norwegii, Dania odrabia straty
Lech Poznań pożegnał się wczoraj z eliminacjami Ligi Mistrzów. Kolejorz zremisował 1:1 w Belgradzie z Crveną Zvezdą i powalczy o udział w fazie ligowej Ligi Europy. Jaki wpływ miał ten wynik na krajowy ranking UEFA?
Lech Poznań w samej końcówce doprowadził do wyrównania w rewanżowym starciu z Crveną Zvezdą. Gol Mikaela Ishaka był już jednak tylko na otarcie łez, bo mistrzowie Serbii pokonali Kolejorza w dwumeczu 4:2. Trafienie kapitana mistrzów Polski jest jednak ważne ze względu na krajowy ranking UEFA.
Ekstraklasa cały czas zajmuje 13. miejsce w zestawieniu. Remis w Belgradzie sprawił, że Polska dopisała do swojego rankingu 0,125 punktu. To sprawiło, że zbliżyliśmy się do Norwegii na 0,637 punktu.
Trzeba jednak pamiętać, że wczoraj żaden norweski klub nie rozgrywał swojego meczu. Dzisiaj natomiast na boisko wyjdą piłkarze norweskiego Vikinga, którzy zagrają rewanż w III rundzie eliminacji Ligi Konferencji z Basaksehirem. W pierwszym meczu Turcy wygrali w delegacji 3:1. Jeśli dzisiaj Viking nie odrobi strat, będzie pierwszym zespołem z Norwegii, który pożegna się z europejskimi rozgrywkami.
Polska musi się jednak oglądać za siebie. Wczoraj swój mecz wygrała FC Kopenhaga, która rozgromiła na Parken Malmo 5:0 i awansowała do czwartej rundy eliminacji Champions League, zapewniając sobie już udział w fazie ligowej Ligi Europy. Duńczycy dopisali sobie 0,250 punktu, a to oznacza, że do Polski tracą 1,644 punktu.
Swoje spotkanie w eliminacjach Ligi Mistrzów przegrał natomiast Red Bull Salzburg. Austriacy polegli w Belgii z Clubem Brugge i nie dopisali nic do swojego dorobku rankingowego. Polska ma nad nimi 2,700 punktu przewagi.
Coś mi się zdaje, że będzie w tym tygodniu wiele punktów. Bo: Legia, Jagiellonia i Raków powinni wygrać swoje mecze. I być może w trójkę awansują do kolejnych rund pucharów. To będzie trudne ale jak najbardziej wykonalne. To jest ten pozytywny scenariusz. Jest też negatywny scenariusz, że wszystkie drużyny przegrają swoje mecze. I obok Lecha zostanie tylko Legia. Która będzie szukać szansy w Lidze Konferencji.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.
Coś mi się zdaje, że będzie w tym tygodniu wiele punktów. Bo: Legia, Jagiellonia i Raków powinni wygrać swoje mecze. I być może w trójkę awansują do kolejnych rund pucharów. To będzie trudne ale jak najbardziej wykonalne. To jest ten pozytywny scenariusz. Jest też negatywny scenariusz, że wszystkie drużyny przegrają swoje mecze. I obok Lecha zostanie tylko Legia. Która będzie szukać szansy w Lidze Konferencji.
Ta… Powinny.