Ray Wilkins przeszedł atak serca i trafił do szpitala. Jak wynika z informacji angielskich mediów, stan zdrowia 61-latka jest bardzo poważny i lekarze walczą obecnie o jego życie.
Jak wynika z doniesień „Sky Sports”, były piłkarz m.in. Manchesteru United i Chelsea zasłabł w swoim domu i bezzwłocznie został przewieziony do szpitala. Tam stwierdzono u niego atak serca i udzielono niezbędnej pomocy. Aktualnie Wilkins przebywa na oddziele intensywnej opieki medycznej.
Anglik w trakcie swojej kariery występował we wspomnianych Manchesterze United i Chelsea, a oprócz tego grał w takich klubach jak AC Milan, Paris Saint-Germain, Glasgow Rangers, Queens Park Rangers, Millwall czy Leyton Orient.
Jako trener prowadził z kolei QPR i Fulham, jednak zdecydowanie częściej pozostawał w cieniu lepszych i bardziej znanych menedżerów. Rolę asystenta szkoleniowca pełnił m.in. w Chelsea, Watfordzie, Millwall i reprezentacji Anglii U21. W 2009 roku Wilkins poprowadził „The Blues” jako tymczasowy menedżer i zwyciężył w piątej rundzie FA Cup z Watfordem (3:1).
Na koncie Anglika znajdują się również 84 mecze w dorosłej reprezentacji. Wraz z kolegami wystąpił na mistrzostwach świata w 1982 i 1986 roku, a także na mistrzostwach Europy w 1980.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.