Rayo nie postraszyło Królewskich. Real znów wygrywa!
Tym razem już przy pełnym oświetleniu i z kompletem publiczności na trybunach rozegrany został mecz Rayo Vallecano z Realem Madryt. Królewscy odnieśli pewne zwycięstwo 2:0 i utrzymali punktowy status quo w swoim korespondencyjnym pojedynku punktowym z FC Barceloną.
Wygrana Realu na Vallecas powinna być wyższa, ale nie popisali się sędziowie
Kibice zgromadzeni na Vallecas na pierwszego gola musieli czekać zaledwie do 14. minuty, jednak ku ich rozpaczy zdobyli go goście, a konkretnie Karim Benzema, który wykorzystał dobre podanie od Angela Di Marii i skierował piłkę do bramki. Tą po drodze do siatki trącił jeszcze Ruben, ale nie zdołał uratować swojej drużyny.
Rayo miało swoje szanse. Pod własnym polem karnym mylili się Iker Casillas i Alvaro Arbeloa, ale szczęście sprzyjało Królewskim i ich bramka pozostawała niezdobyta.
W 60. minucie Benzema po raz drugi wpakował piłkę do siatki, ale sędzia z sobie tylko znanych powodów gola nie uznał. Co prawda Di Maria chwilę przed wyjściem Francuza na czystą pozycję był faulowany, ale w takich sytuacjach puszcza się grę i stosuje przywilej korzyści. O spalonym także nie mogło być mowy, bo decydujące podanie do Benzemy zaliczył zawodnik Rayo.
Co się jednak odwlecze, to nie uciecze. W 70. minucie Jordi Amat zagrał piłkę rękę we własnym polu karnym i sędzia nie zawahał się ze wskazaniem na „wapno”. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Cristino Ronaldo. Warto dodać, że kilka chwil później Portugalczyk mając przed sobą pustą bramkę trafił w słupek i zmarnował kapitalną okazję.
Tuż przed końcem kolejnego gola dla Blancos zdobył Mesut Oezil, ale sędzia raz jeszcze skrzywdził ekipę z Madrytu. Odgwizdana została bowiem pozycja spalona Niemca, a jak pokazały powtórki, o niczym takim nie było mowy.
Wynik nie uległ już zmianie i Real dopisał na swoje konto ważne trzy punkty. Gra Królewskich pozostawia nadal wiele do życzenia, jednak na nieporadne i słabe Rayo to wystarczyło.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.