Najbliższe spotkanie RB Lipsk z Liverpoolem odbędzie się na Węgrzech. To skutek obostrzeń w ramach walki z pandemią koronawirusa. Gdyby piłkarze z Lipska musieli zagrać z Liverpoolem na Anfield Road, po powrocie do kraju byliby zmuszeni odbyć dwutygodniową kwarantannę.
Według niemieckiego dziennika Bild, RB Lipsk za przełożenie miejsca rozegrania meczu będzie musiał zapłacić. UEFA nałożyła na klub karę w wysokości 1,5 miliona euro. Cała kwota ma zostać przelana na konto Liverpoolu. Jest to pewnego rodzaju rekompensata za to, że rewanż nie odbędzie się na Anfield Road.
Decyzja europejskiej federacji spotkała się z dużą kontrowersją. Nigdy wcześniej żaden klub nie musiał z tego tytułu płacić dodatkowych pieniędzy. Co więcej, pierwszy mecz między tymi drużynami również odbył się w Węgrzech.
Wtedy to piłkarze Liverpoolu formalnie nie mogli wlecieć na teren Niemiec. Osoby z Wysp Brytyjskich są objęte dodatkowymi restrykcjami przez mutacje wirusa SARS-CoV-2. Piłkarze Lipska zgodnie z zasadami mogą wlecieć do Anlii i rozegrać mecz, jednak wtedy musieliby odbyć wcześniej wspomnianą kwarantannę.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.