Udane
rozpoczęcie fazy grupowej Ligi Mistrzów w wykonaniu RB Lipsk.
Niemiecka drużyna przed własną publicznością spokojnie pokonała
turecki Basaksehir.
Yussuf Poulsen i jego koledzy nie musieli specjalnie napracować się na starcie fazy grupowej. Basaksehir nisko zawiesił poprzeczkę (foto: Łukasz Skwiot)
Losy
tego meczu rozstrzygnęły się jeszcze przed przerwą. Gospodarze
potrzebowali nieco ponad kwadransa, aby wyjść na prowadzenie. Kevin
Kampl wykonał podanie górą w pole karne, gdzie znalazł się
Angelino. Lewy
obrońca wykonał akcję w stylu wytrawnego snajpera: kapitalnym
przyjęciem piłki zwiódł pilnującego
go Martina
Skrtela,
by po chwili precyzyjnym uderzeniem otworzyć wynik zawodów.
23-letni
Hiszpan został bohaterem spotkania. Zaledwie cztery minuty po
pierwszym golu zawodnik RB Lipsk ponownie wpisał się na listę
strzelców. Nieszczęście drużyny gości zaczęło się od fatalnej
straty Alexandru Epureanu przed połową boiska. Piłkę przejął
Yussuf Poulsen, który niedługo później podał ją do Christophera
Nkunku. Francuz dostrzegł Angelino, który znów niczym napastnik
zapędził się w pole karne. Gdy piłka trafiła pod jego nogi,
strzelił bez zastanowienia. Golkiper Mert Gunok skapitulował po raz drugi.
Dzięki
wygranej RB Lipsk zostało pierwszym liderem tabeli grupy H. W
następnej kolejce drużyna prowadzona przez trenera Juliana
Nagelsmanna zagra na wyjeździe z Manchesterem United. Z kolei
Basaksehir
podejmie
Paris Saint-Germain.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.