Prowadzony
przez Rafaela Beniteza Real Madryt rozegra premierowy mecz w
Barcelonie. I choć nie chodzi tu o rywalizację w Gran Derbi, bo
takową zaplanowano dopiero na listopad, to i tak sobotnie najbliższe
spotkanie w stolicy Katalonii będzie dla Królewskich bardzo
istotne.
Przed Rafaelem Benitezem pierwsza wizyta w Barcelonie w roli trenera Realu (foto: Ł. Skwiot)
W
meczu trzeciej kolejki Primera Division Real Madryt zmierzy się na
wyjeździe z Espanyolem Barcelona. Z pozoru będzie to spotkanie
jakich wiele, ale nie do końca. Tego samego dnia na Estadio Vicente
Calderon zagrają ze sobą Atletico Madryt i FC Barcelona – to
oznacza, że któryś (a w przypadku remisu obaj) z największych
rywali Realu straci punkty. Przy ewentualnej wygranej z Espanyolem
zespół Rafy Beniteza odrobi więc stratę przynajmniej do części
drużyn z czołówki ligowej tabeli.
Na
Power8 Stadium Królewscy będą musieli radzić sobie bez dwóch
podstawowych piłkarzy. W meczach swoich reprezentacji kontuzji
nabawili się Danilo oraz James Rodriguez i obu czeka kilkutygodniowa
przerwa w grze. Benitez może ubolewać szczególnie z powodu
absencji tego drugiego, gdyż Kolumbijczyk był ostatnio w świetnej
dyspozycji: w poprzedniej kolejce strzelił dwa piękne gole,
zaliczył asystę i niemal w pojedynkę poprowadził Real do
efektownego zwycięstwa 5:0 z Betisem.
W
ostatnich latach Espanyol był dla drużyny z Madrytu bardzo wygodnym
przeciwnikiem. Dziesięć poprzednich konfrontacji tych zespołów w
La Liga lub Copa del Rey kończyło się wygranymi Realu (osiem razy)
albo remisami (dwukrotnie). Ostatnia wygrana ekipy z Barcelony w
starciu z Królewskimi miała miejsce niemal osiem lat temu – w
październiku 2007 roku przed własną publicznością Espanyol
zwyciężył 2:1 z Realem, w składzie którego wystąpili m.in.
Fabio Cannavaro, Christoph Metzelder, Royston Drenthe i Roberto
Soldado.
Los
Blancos postarają się w weekend dobić do ścisłej czołówki
tabeli, w której jest już Celta Vigo. Zespół prowadzony przez
Eduardo Berizzo po dwóch kolejkach ma na koncie komplet punktów i
bardzo możliwe, że taki stan rzeczy utrzyma się także po trzeciej
serii gier. W niedzielę imponujący formą Nolito (dwa gole i asysta w ostatnim meczu z Rayo) oraz jego klubowi
koledzy podejmą beniaminka z Las Palmas, który w tym sezonie nie
strzelił jeszcze ani jednej bramki.
Trudniejsze
zadanie czeka inną rewelację początku sezonu, drużynę Eibar.
Pogromcy Athletiku Bilbao z poprzedniej kolejki tym razem zmierzą
się na wyjeździe z Malagą, która przed dwoma tygodniami dzielnie
stawiała czoła Barcelonie na Camp Nou, przegrywając ostatecznie
tylko 0:1.
Ciekawie
powinno być również w Gijon, gdzie zmierzą się sąsiedzi ze
środka tabeli: Sporting oraz Valencia. Jak dotychczas obie drużyny
w tym sezonie zanotowały same remisy, jednak w sobotę na stadionie
El Molinon faworytem do zwycięstwa będą goście.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.