Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że kilka klubów La Liga uniknie obniżki pensji piłkarzy z uwagi na bardzo dobrą kondycję finansową. W tym gronie był Real Madryt, którego budżet pozwala na wypłaty stu procent wynagrodzeń swoim zawodnikom. Jak informuje portal RealMadryt.pl, powołując się na radio SER, Królewscy jednak również rozpoczęli negocjacje z zawodnikami w sprawie obniżek.
Sytuacja finansowa w ekipie Los Blancos jest bardzo dobra i w klubie nikt nie myślał o cięciach. Real czekał na porozumienie władz ligi z Hiszpańskim Związkiem Piłkarzy albo na wytyczne od światowej czy europejskiej federacji. Wszyscy jednak mówią wspólnym głosem i zachęcają kluby do indywidualnych rozmów z zespołami.
W końcu La Liga zerwała rozmowy z AFE i nakazała obniżkę zarobków piłkarzy. Na przykład w Barcelonie pierwszy zespół zrzekł się 70% wynagrodzeń, aby uratować inne stanowiska i pracowników w klubie.
Wszystko wskazuje na to, że w Realu również dojdzie do cięć, ale nie tak drastycznych jak w stolicy Katalonii. Klub zaproponował pierwszej drużynie obniżkę 20% pensji w przypadku braku powrotu do gry i 12% w przypadku, kiedy liga wróci. Na taką propozycję zgodzili się już koszykarze Królewskich, a teraz władze klubu czekają na odpowiedź piłkarzy.
– Na początku wydaje się, że obniżka pensji jest naturalnym rozwiązaniem, ale z drugiej strony wszystko zależy od tego, kto i w jaki sposób może pomóc. Dlatego wszyscy powinni się nad tym zastanowić. Uważam, że najlepszym rozwiązaniem jest pobieranie całej pensji, aby zrobić z pieniędzmi rozsądne rzeczy i pomóc tu czy tam. Dla mnie jest to lepsza opcja niż rezygnacja z tych środków. Uważam, że w tym przypadku nie jest potrzebne oddawanie ich klubowi czy przekazywanie nadaremnej darowizny – przyznał ToniKroos, w rozmowie z hiszpańskim radiem.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.