W piątkowy wieczór został rozegrany finał rozgrywek Pucharu Króla, w którym doszło do starcia dwóch drużyn z Madrytu – Realu i Atletico. Po 90. minutach gry był remis 1:1. Dopiero w dogrywce Atletico rozstrzygnęło spotkanie na swoją korzyść i wygrało 2:1.
Dla Atletico i Realu był to ostatni mecz o stawkę w obecnym sezonie. Co prawda do rozegrania pozostały jeszcze dwie kolejki rozgrywek Primera Difvision, ale Real ma zapewnione już wicemistrzostwo, natomiast Atletico zakończy sezon na pewno na trzecim miejscu.
Pierwsza połowa piątkowego finału może nie spełniła oczekiwań najbardziej wymagających kibiców, ale oba gole na pewno zrobiły na nich wrażenie. W 14. minucie po rzucie wolnym na listę strzelców wpisał się Ronaldo, który po efektownym wyskoku głową wpakował piłkę do siatki. Na odpowiedź Atletico trzeba było czekać nieco ponad 20 minut. Falcao sprytnie minął dwóch rywali, następnie fantastycznie uruchomił prostopadłym podaniem Diego Costę, który doprowadził do wyrównania.
W drugiej połowie obie drużyny zacięcie walczyły o zwycięską bramkę. Z upływem czasu sędzia musiał sięgać po żółte kartki, aby zapanować nad boiskowymi wydarzeniami. 90 minut gry rozstrzygnięcia jednak nie przyniosło, dlatego konieczna była dogrywka. W niej również emocji nie brakowało, a w 98. Atetlico objęło prowadzenie. Dośrodkowanie Koke po strzale głową na bramkę zamienił Miranda.
W 114. minucie nerwy puściły Cristiano Ronaldo. Sędzia nie odgwizdał na nim faulu, dlatego ten sam postanowił wymierzyć sprawiedliwość próbując kopnąć rywala w twarz. Nie trafił, ale arbiter pokazał mu czerwoną kartkę. Portugalczyk jednak już wcześniej na to zasłużył. Wówczas jednak arbiter pomylił się na jego korzyść. Grajacy w dziesiątkę Real losów meczu już nie odmienił. Puchar Hiszpanii trafił w ręce piłkarzy Atletico.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.