Real miał być pierwszym klubem, który dwa razy z rzędu zatriumfuje w Lidze Mistrzów. Dodatkowo w swoim drugim sezonie na ławce trenera Carlo Ancelotti miał odzyskać mistrzostwo Hiszpanii. Nie udało się osiągnąć żadnego z tych celów, więc bezlitosny prezydent Florentino Perez zwolnił Włocha, choć wydaje się, że on był ostatnim winnym niepowodzeń, które uczyniły z Los Blancos największego przegranego sezonu.
O ile rozstanie z Manuelem Pellegrinim w 2010 roku, czy z Jose Mourinho w 2013 podzieliło kibiców Realu, to znaczy odnośna decyzja Pereza miała tyluż zwolenników co przeciwników, o tyle tym razem trudno było znaleźć rozsądny głos popierający kolejną zmianę trenera.
Samozwańczy przywódca kibiców Realu, szef poświęconego temu klubowi działu madryckiego dziennika „As”, Tomas Roncero, określił ją jako niezrozumiałą, absurdalną, pożałowania godną. A były gwiazdor Królewskich, Martin Vazquez, powiedział: – Poważny projekt sportowy powinien trwać co najmniej trzy lata. Wcześniejsze zwalnianie trenera nie ma sensu. W takim klubie jak Real powinna istnieć jakaś struktura doradczo-zarządzająca, która byłaby w stanie powstrzymać prezydenta przed podejmowaniem nieprzemyślanych decyzji. A na pewno w Realu potrzebny jest cechujący się fachowością dyrektor sportowy.
(…)
Problemat Bale’a
Jeszcze jednej rzeczy Perez nie mógł wybaczyć Ancelottiemu. Otóż dwa lata temu zapłacił prawie sto milionów euro za Garetha Bale’a, a tymczasem w drugim sezonie w klubie piłkarz ten zamiast zrobić krok do przodu i stać się gwiazdą świecącą równie jasno, jak Cristiano Ronaldo, zanotował duży regres. W zasadzie był zawalidrogą, nie wywierał istotnego wpływu na grę zespołu. Z graczy ofensywnych zawodził najbardziej. Perez, wedle hiszpańskich mediów, obwinił o to włoskiego menedżera.
Tu dochodzimy do osoby następcy Carleto, czyli Rafy Beniteza. Otóż przychodzi on z zadaniem, by po pierwsze wydobyć potencjał z Walijczyka. Bale bowiem nie ma prawa stać się drugim Kaką, który okazał się wielką wpadką transferową Florentino. Benitez, jako specjalista od piłkarskiej taktyki, mózgowiec zdolny rozwiązać każdą futbolową łamigłówkę, ma tak osadzić Bale’a w zespole (na pozycji ofensywnego pomocnika czyli „10″?) by stał się on liderem zespołu.
Leszek ORŁOWSKI
Cały artykuł można znaleźć w najnowszym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.