Do
pięciu punktów wzrosła przewaga Realu nad Barceloną w tabeli ligi
hiszpańskiej. W niedzielnym spotkaniu 29. kolejki Primera Division
Królewscy przed własną publicznością wygrali 3:0 z Deportivo
Alaves.
Karim Benzema otworzył wynik spotkania pomiędzy Realem Madryt a Deportivo Alaves (foto: Ł. Skwiot)
Do
niedzielnej potyczki ze znajdującym się w środku ligowej tabeli
Deportivo Alaves zespół Realu Madryt przystępował w roli
zdecydowanego faworyta. Królewscy nie zawiedli swoich kibiców i
zgodnie z planem zainkasowali kolejne trzy punkty.
Na
gola na Estadio Santiago Bernabeu trzeba było poczekać nieco ponad
pół godziny. W 31. minucie gry na listę strzelców wpisał się
Karim Benzema, choć nie obyło się w tej sytuacji bez kontrowersji.
Daniel Carvajal zagrał z głębi pola do francuskiego napastnika, a
ten w momencie podania prawego obrońcy znajdował się na spalonym.
Sędzia liniowy jednak tego nie dostrzegł, przez co akcja była
kontynuowana. Benzema oddał piłkę Carvajalowi, ten wpadł w pole
karne, po czym ponownie zagrał do Francuza. 29-letni snajper nie
zmarnował dobrej okazji i mocnym uderzeniem lewą nogą posłał
piłkę do siatki.
Wydawało
się, że po pierwszym golu Królewscy pójdą za ciosem i szybko
zdobędą kolejne bramki. Tak się jednak nie stało, bo choć Real
miał zdecydowaną przewagę, to rozgrywał przeciętne zawody.
Dopiero
w końcówce drużyna prowadzona przez trenera Zinedine’a Zidane’a
powiększyła swój dorobek bramkowy. W 85. minucie Cristiano Ronaldo
idealnie podał prostopadle do wbiegającego w pole karne Isco, a
ofensywny pomocnik Realu precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę zmusił
bramkarza do kapitulacji.
Rezultat
meczu w Madrycie na 3:0 dla gospodarzy ustalił Nacho Fernandez. Dwie
minuty przed upływem regulaminowego czasu gry obrońca skierował
piłkę do siatki strzałem głową. Nacho skutecznie dobił
uderzenie Garetha Bale’a z rzutu wolnego, po którym piłka odbiła
się od poprzeczki.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.