Duża niespodzianka
na Estadio Mestalla! W zaległym spotkaniu 16. kolejki ligi
hiszpańskiej Real Madryt przegrał 1:2 na wyjeździe z Valencią.
Wszystkie gole padły już podczas pierwszej połowy meczu.
Cristiano Ronaldo zdobył ładną bramkę w meczu z Valencią, ale jego drużyna nieoczekiwanie przegrała z Nietoperzami (foto: Ł. Skwiot)
Środowe
zawody na Estadio Mestalla rozpoczęły się fenomenalnie dla zespołu
gospodarzy. W czwartej minucie gry Simone Zaza w niezwykle efektowny
sposób otworzył wynik meczu: włoski napastnik popisał się
uderzeniem z powietrza, z półobrotu, przy którym bramkarz Keylor Navas nie
miał żadnych szans na skuteczną interwencję.
Minęło
zaledwie pięć minut od gola Zazy, a kibice Valencii ponownie mieli
okazję do świętowania. Nani świetnie podał do wbiegającego w
pole karne Fabiana Orellany, zaś chilijski napastnik z zimną krwią
wykorzystał dogodną okazję.
Real
ruszył do odrabiania strat, a jego zdecydowana ofensywa trwała już
właściwie do końca spotkania. Królewscy zdołali jednak zdobyć
tylko jedną bramkę. Na minutę przed końcem pierwszej połowy na
Estadio Mestalla kontaktowego gola dla zespołu z Madrytu strzelił
Cristiano Ronaldo. Portugalczyk świetnie uderzył głową po mocnym
dośrodkowaniu Marcelo z lewego skrzydła. Dla CR7 to już 15. bramka w
lidze hiszpańskiej w obecnym sezonie.
W
drugiej połowie spotkania w Valencii gole już nie padły. Było za
to dużo kontrowersji: prowadzący ten mecz sędzia Ricardo de Burgos
Bengoetxea nie panował nad wydarzeniami na murawie i podejmował
wiele błędnych decyzji. Tak było choćby w sytuacji, gdy nie
podyktował ewidentnego rzutu karnego po faulu Sergio Ramosa na
Simone Zazie.
Real
nie wykorzystał szansy na powiększenie przewagi w tabeli nad
Barceloną. W tej chwili drużyna prowadzona przez trenera Zinedine’a
Zidane’a ma tylko o punkt więcej niż wicelider rozgrywek. Królewscy
mają jednak w zanadrzu jeszcze jeden zaległy mecz.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.