Real Madryt przełamał złą passę i po dwóch kolejnych porażkach odniósł zwycięstwo. Królewscy pokonali przed własną publicznością Espanyol Barcelona (3:0) i umocnili się na pierwszym miejscu w tabeli Primera Division.
Podopieczni Carlo Ancelottiego na początku nowego roku złapali lekką zadyszkę. Real najpierw przegrał w lidze z Valencią, a następnie musiał uznać wyższość Atletico w Pucharze Króla. Wszystko to sprawiło, że media zaczęły wieszczyć dołku formy Klubowych Mistrzów Świata.
Ci udowodnili, że o kryzysie na Estadio Santiago Bernabeu nie ma mowy. Już bowiem w 12. minucie rezultat spotkania otworzył James Rodriguez, który po wyłożeniu piłki przez Cristiano Ronaldo uderzył nie do obrony.
Gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa i bardzo szybko podwyższyli prowadzenie. Kapitalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Gareth Bale. Walijczyk uderzył w stylu z jakiego znaliśmy go z Tottenhamu, piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Bramkarz Espanyolu nie miał absolutnie żadnych szans.
Wygrana Królewskich byłaby zapewne bardziej okazała, jednak od 53. minuty musieli oni radzić sobie bez Fabio Coentrao. Portugalczyk w zupełnie niegroźnej sytuacji pozwolił sobie na niebezpieczny wślizg w środkowym sektorze boiska i sędzia wyrzucił go z boiska.
Ostatecznie Real dorzucił do swojego dorobku jeszcze tylko jednego gola. Strzelił go Nacho, który pojawił się na boisku w drugiej połowie. Rezultat 3:0 utrzymał się do końca meczu i Królewscy dopisali na swoje konto ważne trzy punkty.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.