Długo
zapowiadane odejście Ikera Casillasa z Realu Madryt stało się
faktem: 34-latek od nowego sezonu będzie grał w FC Porto. To
oznacza, że Królewscy będą potrzebowali nowego bramkarza. Pilne
poszukiwania następcy klubowej legendy już się rozpoczęły.
Trener Rafael Benitez poszukuje nowego bramkarza (foto: Ł. Skwiot)
W
Madrycie nikt nie ukrywa, że idealnym kandydatem do zastąpienia
klubowej legendy byłby David De Gea. Real jest skłonny zapłacić
duże pieniądze na transfer bramkarza Manchesteru United, ale weto w
sprawie odejścia Hiszpana postawił menedżer Czerwonych Diabłów,
Louis van Gaal. Na tę chwilę przejście De Gei do Realu wydaje się
mało prawdopodobne.
Królewscy
mają jednak opcję awaryjną. Trener Rafael Benitez postanowił
sprowadzić innego kandydata do gry w bramce – padło na Kiko
Casillę, 28-letniego zawodnika Espanyolu Barcelona. Real złożył
już ofertę zakupu Hiszpana, ale została ona odrzucona.
–
Kwota czterech milionów euro to za mało jak na piłkarza o takiej
wartości – powiedział Joan Collet, prezydent Espanyolu. – Jeśli
oferta nie ulegnie zmianie, to nawet nie usiądziemy do rozmów z
Realem. Zaznaczam jednak, że jesteśmy otwarci na negocjacje –
dodał.
Co
ciekawe, Kiko Casilla ma już za sobą jedną przygodę z Realem.
Bramkarz trafił do madryckiego klubu w 1999 roku, gdy miał zaledwie
13 lat. Występował w drużynach juniorskich, a później także w
rezerwach. Nie miał jednak szans na przebicie się do pierwszego
zespołu, więc w 2007 roku odszedł do Espanyolu. Ze stolicy
Katalonii był dwukrotnie wypożyczany: najpierw do FC Cadiz, a
później do klubu FC Cartagena.
W
ubiegłym sezonie Kiko Casilla zaliczył 37 występów w Primera
Division. Czyste konto zachował w 13 spotkaniach.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.