Real Madryt nie rozbije w lecie banku na nowych piłkarzy. Zwolennikiem takiego właśnie rozwiązania ma być Florentino Perez, prezydent klubu, jednak innego zdania jest zarząd, który nie widzi potrzeby do wydawania setek milionów euro na wzmocnienia.
Na Santiago Bernabeu szykują się do przebudowy zespołu (fot. Cezary Musiał)
Hiszpańskie media donoszą, że wspomniany Perez chciałby sprowadzić na Estadio Santiago Bernabeu gwiazdę z najwyższej półki. Kogoś, kto mógłby po dłuższej przerwie załatać dziurę powstałą po odejściu Cristiano Ronaldo. Co więcej, coraz częściej mówi się o tym, że z Madrytem pożegnają się Gareth Bale oraz Isco i dlatego „Królewscy” będą potrzebowali nie tylko świeżej krwi, ale również realnych i konkretnych wzmocnień.
„Marca” podaje, że prezydent Realu miał by gotowy na wielką transferową ofensywę i wydania w lecie na nowych zawodników aż 400 milionów euro! Jak się jednak okazało, w takim zamyśle był osamotniony.
Dyrektorzy stołecznego klubu są bowiem zadowolenie z dotychczasowej polityki transferowej Realu i chcą, by w niedalekiej przyszłości odważniej stawiano na młodych i utalentowanych piłkarzy, w tym Viniciusa Juniora, Brahima Diaza czy Alvaro Odriozolę.
Wszystko wskazuje na to, że za przebudowę Realu Madryt nie będzie odpowiadał Santiago Solari. Niedoświadczony trener nie cieszy się w zarządzie zbyt dużym zaufaniem i dlatego misja odmłodzenia zespołu ma zostać powierzona innemu fachowcowi.
Jednym z kandydatów na to miejsce jest bezrobotny obecnie Jose Mourinho.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.