Królewscy przystąpili do sobotniego meczu bez swojego asa atutowego, Cristiano Ronaldo. Portugalczyk zmaga się z kontuzją i walczy o jak najszybszy powrót do zdrowia. Jego absencja w ostatnim meczu sezonu oznacza, że Ronaldo kończy rozgrywki z 31. trafieniami na koncie.
Jak bez swojego lidera poradzili sobie jego klubowi koledzy? Nie walczący już kompletnie o nic Real przeważał w starciu z Espanyolem, ale to nie przekładało się na mnogość i jakość okazji podbramkowych. Swoje szanse mieli także goście z Barcelony, ale dobrze dysponowany w bramce Królewskich był Iker Casillas, który w końcu dostał szansę na to, by zagrać w meczu ligowym.
Ostatecznie, po ponad godzinie gry podopiecznym Carlo Ancelottiego udało się znaleźć receptę na bramkarza rywali. Karim Benzema obsłużył dobrym podaniem Garetha Bale, a ten uderzył i piłka odbijając się od słupka wpadła do siatki.
W końcówce na 2:0 podwyższył rezerwowy Alvaro Morata, a w doliczonym czasie gry honor gości uratował Pizzi. Tuż przed końcowym gwizdkiem rezultat na 3:1 ustalił Morata, który zdobył swojego drugiego gola podczas tego popołudnia.
Królewscy dzięki wygranej awansowali na drugie miejsce w tabeli, wyprzedzając o punkt Barcelonę. Blaugrana dopiero od 18:00 rozpocznie jednak swój mecz z Atletico Madryt.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.