W ostatniej kolejce Premiera Division Barcelona i Ateltico zremisowały swoje spotkania, co pozwoliło Realowi Madryt zbliżyć się do czołowej dwójki na jeden punkt. To oznacza, że jeżeli w sobotę Królewscy wygrają z Granadą, przynajmniej do niedzieli obejmą przodownictwo w tabeli.
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że piłkarze Carlo Ancelottiego pewnie wygrają z ekipą z Andaluzji. Real kontynuuje serię ośmiu zwycięstw z rzędu i trudno prognozować, by zakończyła się ona na Estadio Santiago Bernabeu w konfrontacji z ligowym średniakiem.
– Gramy ostatnio bardzo dobrze, trzeba tylko być skoncentrowanym w tego typu meczach. To fantastyczne uczucie, że mamy okazję objąć prowadzenie w lidze. Przez to wiem, że zawodnicy coraz lepiej wykonują swoją pracę – powiedział włoski szkoleniowiec madrytczyków.
Nie wiadomo jak miejscowi kibice przyjmą Angela Di Marię, który miał się dopuścić rzekomo obraźliwego gestu w ich stronę. Klub wszczął nawet postępowanie w tej sprawie, ale uznał, że Argentyńczyk nie zrobił niczego celowo.
– Angel na pewno nie będzie miał żadnego problemu. To normalne, że kiedy piłkarz gra dobrze jest oklaskiwany, a kiedy słabo kibice gwiżdżą – stwierdził Ancelotti.
Do kadry na mecz wraca Fabio Coentrao, który ostatnio nie był brany pod uwagę z powodu słabej dyspozycji. Z kontuzjami wciąż zmagają się Rafael Varane i Sami Khedira, który wróci dopiero pod koniec sezonu.
Sobotnie mecze Primera Division:
Real Madryt – Granada (16:00) Real Valadollid – Vilarreal (18:00) Valencia – Espanyol (20:00) Sevilla – Levante (22:00)
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.