Real Madryt przegrał u siebie 1:2 z Leganes w rewanżowym meczu ćwierćfinału Pucharu Hiszpanii i odpadł z rozgrywek.
Tym razem Realowi nie pomógł już przebłysk Marco Asensio. Przed tygodniem zdobył on jedynego gola w pierwszym meczu 1/4 finału Pucharu Króla i zapewnił zwycięstwo słabo grającemu rywalowi. Zaliczka jednak nie wystarczyła, bo dziś na Estadio Santiago Bernabeu „Królewscy” przegrali z nisko notowanym Leganes.
Goście objęli prowadzenie w 32. minucie, gdy bramkę przepięknym uderzeniem z około 25 metrów popisał się Javier Eraso. Gospodarze wyrównali zaraz po przerwie, gdy Karim Benzema wykorzystał dogranie Lucasa Vazqueza. Ostatnie słowo należało jednak do Leganes. W 55. minucie po dośrodkowaniu Eraso gola głową strzelił Gabriel. Więcej goli nie padło i dzięki zasadzie trafień wyjazdowych, do półfinału Pucharu Hiszpanii awansowało Leganes.
Choć Real nie zagrał w najsilniejszym składzie, to jego kibice muszą być rozczarowani. „Królewscy” grali bowiem bardzo słabo, raz zresztą uratował ich słupek, a przecież Real mając w składzie m.in. Sergio Ramosa, Isco, Marco Asensio, Mateo Kovacicia i Karima Benzemę był zdecydowanym faworytem dwumeczu z ligowym przeciętniakiem.
Real Madryt w tym roku rozegrał już siedem meczów, ale wygrał tylko trzy z nich. Po dwa zaś zremisował i przegrał, a hiszpańskie media już ok kilkunastu dni spekulują o niepewnej posadzie trenera Zinedine’a Zidane’a.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.