Real Madryt triumfuje w grupie G. Królewscy pokonali na wyjeździe Romę 2:0 po golach GarethaBale’a oraz LucasaVasqueza.
Już przed spotkaniem było pewne, że obie ekipy awansują do 1/8 finału Champions League. Viktoria Pilzno pokonała na wyjeździe CSKA Moskwa i było pewne, że rosyjski zespół już nie zagrozi Hiszpanom i Włochom.
Od początku mecz toczył się w dobrym, szybkim tempie. Oba zespoły próbowały narzucić swój styl gry, ale zarówno madrytczycy jak i rzymianie nie potrafili zdominować rywala.
Na pierwszą groźną sytuację musieliśmy czekać do 22. minuty. GarethBale dośrodkował na dalszy słupek do LucasaVasqueza, który zgrał piłkę do LukiModricia, Chorwat uderzył z linii pola karnego, ale bramkarz gospodarzy bez problemów złapał piłkę po rykoszecie.
Dwanaście minut później zagotowało się w szesnastce przyjezdnych po dośrodkowaniu z rzutu rożnego dobrą obroną popisał się ThibautCourtois, który chwilę później zatrzymał dobitkę JustinaKluiverta.
W doliczonym czasie pierwszej połowy Roma powinna objąć prowadzenie. Stratę w narożniku boiska pod własną bramką zaliczył DaniCarvajal, piłkę przejął Zaniolo, który dograł na czwarty metr do Undera, ale piłkarz gospodarzy z kilku metrów uderzył wysoko nad pustą bramką.
Niewykorzystana sytuacja zemściła się bardzo szybko. Tuż po wznowieniu gry Real zadał pierwszy cios – źle piłkę wybił Olsen, niefortunnie zgrał ją Fazio, futbolówka spadła pod nogi Bale’a, który strzałem z jedenastu metrów wyprowadził przyjezdnych na prowadzenie.
Roma odpowiedziała za sprawą Maniolo, który próbował zaskoczyć Courtoisa, ale golkiper odbił piłkę na korner. Chwilę później Walijczyk powinien strzelić drugiego gola, ale przegrał pojedynek z Olsenem.
W 60. minucie Real ustalił wynik spotkania. Bale dośrodkował do Benzemy, który zgrał piłkę głową do Vasqueza, a ten z najbliższej odległości dopełnił formalności i na tablicy wyników zrobiło się 0:2.
Niecałe 120 sekund później Królewscy mogli dołożyć kolejne trafienie. Przyjezdni przeprowadzili szybką kontrę, którą zakończył strzałem Marcelo, ale Olsen nie miał problemów z obroną uderzenia.
Ostatecznie Real wygrał w Rzymie 2:0 i zapewnił sobie mistrzostwo grupy G. Roma awansowała do 1/8 finału z drugiego miejsca.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.