Real Madryt po dwóch kolejnych porażkach pokonał na własnym terenie Malagę. Część kibiców z Santiago Bernabeu i tak wygwizdała jednak piłkarzy, co nie spodobało się Sergio Ramosowi.
Piłkarze Realu zostali wygwizdani na własnym stadionie (fot. Łukasz Skwiot)
To właśnie kapitan Królewskich dwa razy wpisał się na listę strzelców, a gospodarze ostatecznie wygrali (2:1). Wcześniej jednak odnieśli dwie kolejne porażki, co wyraźnie nie spodobało się fanom z Madrytu.
– Zawsze mówiłem, że Bernabeu nie zmienimy. Spędziłem tutaj wiele lat. Tak jak mówił Marcelo po ostatnim meczu w Pucharze Króla – każdy wielki piłkarz został tu kiedyś wygwizdany. To sygnał do pobudki, na który drużyna ma odpowiedzieć – komentuje Ramos.
Kapitan zdaje sobie sprawę, że zespół nie zawsze gra jak należy. Uważa jednak, że wsparcie z trybun jest niezbędne. – W trudnych momentach potrzebujemy wsparcia, a nie kopania leżącego – podsumowuje reprezentant Hiszpanii.
Real po 18 rozegranych spotkaniach ma cztery punkty przewagi nad drugą w tabeli Sevillą. Andaluzyjczycy w niedzielę najpewniej zmniejszą dystans dzielący ich od Królewskich. Rywalem byłego zespołu Grzegorza Krychowiaka będzie ostatnia w zestawieniu Osasuna.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.