Nie było niespodzianki w ostatnim niedzielnym meczu ligi hiszpańskiej. Real Madryt bez żadnych problemów pokonał przed własną publicznością Athletic Bilbao (5:0).
Baskowie przyjechali do Madrytu jak na skazanie, ale nie mogło być inaczej. Ich forma od początku sezonu pozostawia wiele do życzenia i było raczej wątpliwe, że zdołają postawić Królewskim czynny opór.
Defensywa gości nie wytrwała na Estadio Santiago Bernebeu zbyt długo, bo zaledwie dwie minuty. Gareth Bale dośrodkował piłkę przed bramkę, a tam celnym strzałem głową popisał się Cristiano Ronaldo.
Jeszcze przed przerwą podopieczni Carlo Ancelottiego podwyższyli prowadzenie, a kibiców w końcu ucieszył krytykowany ostatnio Karim Benzema. Francuz wyskoczył najwyżej po wrzutce z narożnika boiska i głową strzelił swojego drugiego ligowego gola w bieżącym sezonie.
Gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa i dorzucili kolejnego gola. W 54. minucie Benzema zainicjował akcję, po której Bale wpadł w pole karne rywali, wyłożył piłkę do Ronaldo, a ten jedynie dołożył nogę i dopełnił formalności.
Athletic miał na długo zapamiętać lekcję udzieloną przez Królewskich, a do tego był potrzebny gol. Luka Modrić ładnie wypuścił Ronaldo, a ten mimo tego, że mógł sam kończyć akcję, zdecydował się na podanie do Benzemy. Francuz nie mógł się pomylić. Basków w końcówce dobił sam Ronaldo, który ustrzelił hat-tricka.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.