Ależ emocje mieliśmy w Madrycie. W meczu 25. kolejki Primera Division Las Palmas miało okazję by po raz pierwszy w historii wygrać na Estadio Santiago Bernabeu. Real Madryt zdołał jednak odrobić straty i wywalczyć punkt.
Gareth Bale osłabił swój zespół już na początku drugiej połowy.
W początkowych minutach spotkania nic nie wskazywało na to, że Real może mieć problemy z zespołem, który przegrał cztery ostatnie mecze. W 1. minucie Alvaro Morata strzelił nawet gola, ale przy dośrodkowaniu Garetha Bale’a był na spalonym i trafienie zostało anulowane. W 8. minucie Mateo Kovacić zagrał prostopadłą piłkę do Isco, a ten wygrał pojedynek z Javim Varasem.
Dwie minuty po golu dla Realu znów mieliśmy remis. Tana zwiódł Sergio Ramosa, wbiegł w pole karne i potężnym strzałem zdobył bramkę. Kilkadziesiąt sekund później sędziowie znów anulowanie trafienie Moraty, ale tym razem była to kontrowersyjna decyzja. Jeśli Hiszpan był na spalonym, to naprawdę na minimalnym. W 33. minucie goście mogli prowadzić, ale Ramos świetnie wyręczył Keylora Navasa.
Tuż po przerwie w głupi sposób swój zespół osłabił Bale. Walijczyk najpierw sfaulował Jonathana Vieirę, a kiedy rywal miał do niego pretensje, odepchnął go za co został ukarany czerwoną kartką. W 56. minucie Las Palmas niespodziewanie objęło prowadzenie. Vieira wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką Ramosa. Trzy minuty później Vieira długim podaniem poszukał Kevina-Prince’a Boatenga. Ghańczyk ubiegł wychodzącego z bramki Navasa i wpakował piłkę do pustej bramki.
Chwilę później Navas zrehabilitował się za błąd przy golu na 1:3. Tym razem świetnie obronił uderzenie Jese Rodrigueza. W 70, minucie sędziowie po raz trzeci anulowali gola Moraty. Tym razem uznali, że wcześniej na spalonym był podający mu Cristiano Ronaldo. W 86. minucie sędziowie znów podyktowali rzut karny, tym razem za zagranie ręką jednego z gości. „Jedenastkę” na gola zamienił Ronaldo. Portugalczyk trzy minuty później strzałem głową wykorzystał dośrodkowanie Jamesa Rodrigueza z rzutu rożnego.
Emocjonujące spotkanie skończyło się rezultatem 3:3, z którego żadna drużyna nie jest w pełni zadowolona. Las Palmas było blisko historycznego zwycięstwa, a Real stracił prowadzenie w tabeli Primera Division. „Królewscy” tracą jeden punkt do Barcelony, ale wciąż mają do rozegrania zaległe spotkanie.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.