Piłkarze SSC Napoli w sobotni wieczór zwyciężyli bardzo ważne starcie z Milanem. Styl tej wygranej może nie był najlepszy, ale Azzurri zrównali się punktowo z drugą Romą.
Pepe Reina zdaje sobie sprawę, że Napoli nie było w sobotę zbyt widowiskowe (fot. Łukasz Skwiot)
Już po dziewięciu minutach goście prowadzili na San Siro dwiema bramkami. Trzecia, i ostatnia zarazem, padła jeszcze przed zakończeniem pierwszej części gry. Juraj Kucka uratował honor Milanu.
Po końcowym gwizdku przyjezdni byli z siebie dumni. – Pokazaliśmy większą dojrzałość. Czasami trzeba wygrać w ten sposób, Napoli nie zawsze musi grać pięknie. Możemy zwyciężyć czasami także w brzydki sposób. Jesteśmy zadowoleni z wyniku – zaznaczył bramkarz Pepe Reina.
Ekipa z Neapolu ostatnią porażkę poniosła 29 października z Juventusem (1:2). Od tamtego czasu zanotowała dziewięć zwycięstw i pięć remisów, jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie rozgrywki. We wtorek Azzurri zmierzą się w Pucharze Włoch z Fiorentiną.