Za faworyta do zgarnięcia trzech punktów uważano przed meczem gości z Liverpoolu. Everton nie spisuje się co prawda w tym sezonie tak dobrze, jak kibice na Goodison Park by oczekiwali, jednak to nadal lepszy zespół od Hull City, któremu niemal wszyscy wieszczą spadek z najwyższej klasy rozgrywkowej.
Jakież więc musiało być zaskoczenie sympatyków The Toffees, kiedy już w 6. minucie spotkania wynik otworzył Michael Dawson, który po dograniu z rzutu rożnego sprytnym uderzeniem skierował piłkę do siatki.
Goście nie zamierzali dawać za wygraną i jeszcze przed przerwą udało się im doprowadzić do wyrównania. Tuż przed gwizdkiem arbitra niefortunną interwencją pod własną bramką popisał się David Marshall, który przy próbie wybicia piłka dośrodkowanej z rzutu rożnego, skierował ją do siatki. Spektakularny samobój.
Kiedy wydawało się, że Everton pójdzie w drugiej połowie za ciosem, gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie. W 65. minucie znakomitym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Robert Snodgrass.
Ostatnie słowo należało jednak do podopiecznych Ronalda Koemana, a konkretnie do Rossa Barkleya, który wykorzystał dośrodkowanie Leightona Bainesa i strzałem głową doprowadził do remisu.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.