Mecz zapowiadał się niezwykle pasjonująco, jednak w niedzielnej konfrontacji Lecha Poznań z Piastem Gliwice zabrakło przede wszystkim trafień. Mecz na Bułgarskiej zakończył się bezbramkowym remisem.
Piłkarze Lecha wskoczyli na szóste miejsce w tabeli (fot. 400mm.pl)
Gospodarze szybko przeszli do ofensywy, już w 6. minucie spotkania Dani Ramirez huknął z 16. metra, jednak świetną paradą popisał się Plach. Później odważniej zaczęli atakować piłkarze Piasta Gliwice, swoje okazje mieli Michał Żyro oraz Kristopher Vida, jednak w obu akcjach skutecznie interweniował cały blok defensywny drużyny Kolejorza. Jeszcze przed przerwą Kamiński uderzył z dystansu, jednak ponownie interwencje na swoje konto zapisał Plach.
Obie drużyny schodziły do szatni przy bezbramkowym remisie, nieco więcej okazji pod bramką rywala mieli piłkarze Lecha, jednak spotkanie w pierwszej połowie było bardzo wyrównane i gdyby nie bramkarze, wynik na tablicy wyników mógłby być znacznie inny.
Gra po przerwie nie porywała. Brakowało akcji i ostatecznego elementu w postaci uderzenia w kierunku bramki. W 66. minucie po kapitalnym dośrodkowaniu, piłkę w kierunku bramki uderzył Dani Ramirez. Niesamowitą interwencją popisał się Frantisek Plach – bramkarz Piasta Gliwice w nieprawdopodobny sposób wyciągnął piłkę z linii bramkowej, jakby rękawice miał pokryte klejem. Interwencja słowackiego golkipera będzie aspirowała do miana najładniejszej w sezonie 2020-21 na polskich boiskach.
Do końcowego gwizdka sędziego Tomasza Kwiatkowskiego goli nie zobaczyliśmy, przez co mecz zakończył się bezbramkowym remisem i obie drużyny zapisały na swoje konto po jednym punkcie. Dzięki temu Lech Poznań wskoczył na 6. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Piast Gliwice nieco odskoczył Warcie Poznań i plasuje się na 9. pozycji w tabeli.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.