Pogoń Szczecin zremisowała z Wartą Poznań i została nowym wiceliderem PKO BP Ekstraklasy. Gola na wagę punktu zdobył Rafał Kurzawa.
Podopieczni Kosty Runjaicia nie wygrali, ale wyprzedzili Raków.
Na finiszu sezonu zarówno Portowcy, jak i Zieloni mają o co grać. Pierwsi starają się o trzecie wicemistrzostwo kraju w historii klubu. Są na dobrej drodze, wszak przed startem 28. kolejki mieli w dorobku identyczną liczbę punktów, co drugi w tabeli Raków Częstochowa. Drudzy nie przestają marzyć o zajęciu czwartego miejsca, które może zapewnić przepustkę do eliminacji europejskich pucharów. Przed bieżącą serią gier zajmowali właśnie pozycję numer cztery.
Po pierwszej połowie ani jedni, ani drudzy nie mogli być zadowoleni z wyniku. Na telebimie widniało 0:0. Przewagę mieli gospodarze, którzy jednak nie zdołali tego wykorzystać.
Po przerwie na murawie pojawił się Maciej Żurawski i – jak się kilka chwil później okazało – był to strzał w dziesiątkę. W 54. minucie 20-latek zanotował asystę, a bramkę zdobył Makana Baku. Niemiec imponuje formą, a rywale wciąż nie potrafią znaleźć na jego poczynania stosownego antidotum.
Goście niedługo cieszyli się jednak prowadzeniem. W 60. minucie debiutanckiego gola w barwach Pogoni strzelił Rafał Kurzawa.
Po ostatnim gwizdku arbitra okazało się, że było to trafienie na wagę remisu. Ten zapewnił Portowcom awans na pozycję wicelidera tabeli PKO BP Ekstraklasy. Warta jest szósta.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.