W pierwszym meczu
szóstej kolejki Premier League FC Liverpool zremisował 1:1 z Evertonem. Gole w tym meczu strzelali kapitanowie drużyn: dla The Reds z rzutu wolnego trafił Steven Gerrard, zaś bramkę dla gości zdobył Phil Jagielka.
Gol Stevena Gerrarda nie dał wygranej Liverpoolowi
Do 232. derbów Merseyside oba zespoły przystępowały z dolnej połowy
tabeli. Kiepski początek sezonu sprawił, że po pięciu meczach Liverpool z
sześcioma punktami zajmował dopiero 11. pozycję, natomiast Everton był o trzy
lokaty niżej. Już od pierwszych minut spotkania widać było, że zarówno jedni,
jak i drudzy mieli ogromną ochotę na pokonanie rywala zza miedzy i zdobycie
kompletu punktów.
Pierwsza połowa
sobotniego meczu, choć bezbramkowa, mogła zaspokoić apetyty nawet najbardziej
wymagających fanów futbolu. Spotkanie toczyło się w bardzo szybkim tempie.
Częściej przy piłce byli goście, ale to Liverpool miał znacznie więcej okazji
do strzelenia gola. Dobrych sytuacji do zdobycia bramki nie wykorzystali Mario
Balotelli, Raheem Sterling, Lazar Marković oraz Adam Lallana. Fantastycznie między
słupkami Evertonu spisywał się Tim Howard. W pierwszych 45 minutach sędzia mógł
podyktować dwie jedenastki: najpierw Alberto Moreno ostro zaatakował Romelu
Lukaku w polu karnym, a później jeden z piłkarzy Evertonu dotknął piłki ręką w
pobliżu swojej bramki.
Drugą część meczu
dobrze rozpoczęli goście. Liverpool nie zamierzał jednak oddawać pola
przeciwnikom i wciąż starał się zaskoczyć Tima Howarda. To udało się w 65. minucie
gry: do rzutu wolnego podszedł Steven Gerrard i kapitalnie przymierzył w górny
róg bramki Evertonu. Warto dodać, że wcześniej rzuty wolne w zespole The Reds
wykonywał Mario Balotelli – zmiana egzekutora okazała się więc zbawienna.
Goście mogli wyrównać już w kolejnej akcji, ale Romelu Lukaku nie wykorzystał
dobrej okazji. Po kilkudziesięciu sekundach piłkarze Brendana Rodgersa mogli
podwyższyć prowadzenie, ale Balotelli z odległości sześciu metrów trafił w
poprzeczkę.
Już do końca spotkania
piłkarze obu drużyn utrzymywali wysokie tempo narzucone w pierwszych minutach
gry. Liverpool skutecznie się bronił – do defensywy wracał nawet Mario
Balotelli! – ale nie zdołał utrzymać korzystnego wyniku do końca. Kiedy wszystko wskazywało na to, że zespół Brendana Rodgersa zainkasuje trzy punkty, w drugiej minucie doliczonego czasu gry na strzał z 25 metrów zdecydował się Phil Jagielka. Uderzona z ogromną siłą piłką trafiła idealnie w okienko bramki gospodarzy!
Jednym z najlepszych piłkarzy na boisku był bramkarz The Toffees Tim Howard. W drużynie Liverpoolu na szczególne słowa uznania
zasłużyli Mario Balotelli, Steven Gerrard, Raheem Sterling oraz Jordan
Henderson.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.