Nie zobaczyliśmy ani jednego gola w wielkim szlagierze 32. kolejki Serie A. AC Milan zremisował bezbramkowo z Napoli, a taki wynik nie zadowolił żadnej ze stron.
Kiedy na boisku spotykają się tak wielkie firmy włoskiego futbolu jak AC Milan i Napoli, to można w ciemno zakładać, że na boisku będziemy świadkami wielkich emocji. Jeżeli dodamy do tego fakt, że pierwsi cały czas marzą o zajęciu miejsca w TOP 4, a drudzy liczą się wyścigu po Scudetto, to oczekiwania odnośnie meczu można spokojnie pomnożyć razy dwa.
Polscy kibice liczy na to, że na boisku zobaczą Arkadiusza Milika oraz Piotra Zielińskiego, ale obaj piłkarze rozpoczęli zawody na ławce rezerwowych. Można jednak było zakładać, że obaj pojawią się na placu gry po przerwie.
Spotkanie było niezwykle wyrównane, a żadnej z drużyn nie udało się w pierwszej połowie zyskać przewagi i narzucić rywalowi swoich warunków gry. Na boisku oglądaliśmy więc dużo walki, a nieco mniej dobrego futbolu i ciekawych okazji bramkowych.
Im dalej w mecz, tym bardziej zarysowywała się przewaga gości, którym jednak w ofensywie brakowało argumentów. Efekt? W 66. minucie Maurizio Sarri postanowił dokonać podwójnej zmiany i wpuścił na boisko wspomnianych już wcześniej Zielińskiego i Milika.
Jak się okazało, reprezentanci Polski nie zdołali odmienić oblicza spotkania, które ostatecznie zakończyło się bezbramkowym remisem. Dla obu drużyn taki wynik jest rozczarowaniem. Milan nie odrobił strat do Interu, Romy i Lazio, natomiast Napoli zmarnowało okazję do wywarcia presji na liderującym w stawce Juventusu.
Co działo się na innych włoskich stadionach podczas niedzielnego popołudnia? Bologna pokonała Veronę (2:0), natomiast starcie Sassulo z Benevento zakończyło się remisem (2:2).