Reprezentacja Finlandii przed meczem z Polską. Bez rewolucji
W przeszłości Finlandia mogła pochwalić się kilkoma znakomitymi zawodnikami, jak choćby Jari Litmanen czy Sami Hyypia. W kadrze powołanej na mecze z Polską (26 marca) i Norwegią (29 marca) podobnych gwiazd nie ma – nowemu selekcjonerowi pracy podczas przygotowań do eliminacji mistrzostw świata nie będzie brakować.
W przeciętnej sześciozespołowej grupie, w której o przepustkę na Euro 2016 rywalizowała Finlandia, drużyna zajęła zaledwie czwarte miejsce. A przecież nie walczyła z największymi potęgami, rywale pokroju Węgier, Rumunii, Irlandii Północnej czy Grecji wydawali się być w zasięgu, po cichu liczono na historyczny awans. Cztery porażki w sześciu pierwszych meczach sprawiły jednak, że o promocji trzeba było zapomnieć.
Posadą za sprawiony kibicom zawód zapłacił Mika-Matti (znany jako Mixu) Paatelainen, który przez cztery lata opiekował się kadrą. Eliminacje dokończył Markku Kanerva, asystent dotychczasowego selekcjonera, który już po raz drugi tymczasowo przejął opiekę nad reprezentacją. Już w sierpniu podjęta została jednak decyzja, że od nowego roku stery fińskiej drużyny narodowej przejmie Szwed Hans Backe. Ciekawostką jest fakt, że zespół pod wodzą Kanervy (pełni obecnie rolę asystenta nowego selekcjonera) w czterech meczach eliminacyjnych odniósł dwa zwycięstwa i zanotował dwa remisy.
Backe ma 64 lata i od listopada 2012 roku pozostawał bez pracy. Na koncie ma tytuły mistrza Danii z FC Kopenhaga, pracował także między innymi w SV Salzburg, Panathinaikosie Ateny czy AIK Solna. Ostatnim jego klubem był New York Red Bulls. Szwed nie zaczął pracy rewelacyjnie. Już w styczniu zespół złożony niemal wyłącznie z piłkarzy grających w lidze fińskiej i krajach skandynawskich zmierzył się ze Szwecją i Islandią i w obydwu meczach poległ, nie strzelając gola. Pierwszym prawdziwym testem będzie jednak dopiero rywalizacja z Polską, Backe będzie bowiem mógł skorzystać z zawodników grających chociażby w lidze holenderskiej, niemieckiej czy polskiej.
Porównując kadrę powołaną przez nowego selekcjonera do kadry, jaka rywalizowała w jesiennej turze eliminacji ME, łatwo dojść do wniosku, że – przynajmniej na razie – Backe postanowił nie przeprowadzać rewolucji. Powołał graczy, którzy z reprezentacją mieli już styczność, by na własne oczy przekonać się, kto może stać się ważnym elementem budowanej na eliminacje MŚ drużyny, a z kogo należałoby zrezygnować. Jedynym autorskim wynalazkiem Szweda jest Janne Saksela, prawy defensor mogący grać także jako boczny pomocnik. Zawodnik na co dzień występuje w wicemistrzu Finlandii RoPs Rovaniemi, a w kadrze zadebiutował podczas wspomnianego styczniowego wyjazdu do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Najbardziej znanym fińskim graczem spośród powołanych na najbliższe mecze towarzyskie jest Niklas Moisander (na zdjęciu z lewej), od 2011 roku kapitan reprezentacji. Występujący na środku defensywy piłkarz po wielu latach spędzonych w Eredivisie (między innymi w barwach Ajaksu Amsterdam) latem 2015 roku przeniósł się do Sampdorii Genua, gdzie dość często pojawia się na boisku w podstawowym składzie. Znacznie większe oczekiwania towarzyszyły z kolei napastnikowi Teemu Pukkiemu, który latem 2011 roku trafił do Schalke 04 Gelsenkirchen i przez moment wydawało się, że stać go na częste dobre występy, na uzyskanie miana ważnego ogniwa tej drużyny. Tak się jednak nie stało, dwa lata później Pukki opuścił Niemcy, przeniósł się do szkockiego Celticu Glasgow, aż wreszcie półtora roku temu trafił do ligi duńskiej. W barwach Broendby IF nie imponuje jednak przesadną skutecznością.
Piłkarzy fińskich grających regularnie w czołowych europejskich ligach, którzy dostali wezwanie na marcowe zgrupowanie, można policzyć na palcach jednej ręki. W zasadzie poza Moisanderem takimi szczęśliwcami są jedynie zawodnik Chievo Werona Perparim Hetemaj (na początku roku pauzował kilka tygodni z powodu kontuzji), Roman Eremenko (CSKA Moskwa) i bramkarz Lukas Hradecky (Eintracht Frankfurt). Ten ostatni jako jedyny z trójki powołanych golkiperów ma pewne miejsce w bramce klubu, którego barwy reprezentuje. Pozostała dwójka (Niki Maenpaa, Jesse Joronen) na nadmiar występów w bieżącym sezonie narzekać nie może. Backe ma więc kilka miesięcy na znalezienie bramkarza, który nie tylko będzie prezentował odpowiednie umiejętności, ale będzie też w rytmie meczowym. Dwóch Finów powołanych na marcowe zgrupowanie na co dzień występuje w polskiej ekstraklasie. To Paulus Arajuuri (Lech Poznań) i Kasper Hamalainen (Legia Warszawa). Ten drugi jeszcze kilka miesięcy temu również występował w barwach aktualnego mistrza Polski. Uznania tym razem nie znalazł natomiast Petteri Forsell, od lutego piłkarz Miedzi Legnica, który pojechał na styczniowe zgrupowanie kadry do ZEA i zagrał w obydwu towarzyskich spotkaniach.
Kilku zawodników, którzy we wrześniu i w październiku zagrało w meczach eliminacyjnych ME 2016 zostało pominiętych przy wysyłaniu powołań, niewykluczone jednak, że przynajmniej część z nich zostanie wezwana przy okazji kolejnego zgrupowania. W marcowej kadrze zabrakło miejsca m.in. dla Berata Sadika (Krylja Sowietow Samara), który ma problemy z grą w lidze rosyjskiej, od początku września tylko raz wyszedł w podstawowym składzie w meczu ligowym. W kadrze nie znaleźli się też będący w podobnej sytuacji Sakari Mattila (Fulham Londyn), Juhani Ojala (Terek Grozny), a także Jukka Raitala (Sogndal IL).
W tegorocznych potyczkach ze Szwecją i Islandią selekcjoner ustawiał drużynę w systemie 1-4-4-2 i niewykluczone, że w podobnym ustawieniu Finlandia wyjdzie także na mecz z Polską. W rozegranych dotychczas meczach między obydwoma drużynami Finowie triumfowali zaledwie trzy razy, ostatni raz we wrześniu 2006 roku w meczu inaugurującym eliminacje ME 2008.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.