Lech Poznań dokonał kolejnego wzmocnienie swojej kadry podczas letniego okna transferowego. Nowym piłkarzem Kolejorza został Jan Sykora, który w poniedziałkowy wieczór złożył podpis pod czteroletnim kontraktem.
26-letnie skrzydłowy jest wychowankiem czeskiej Viktorii Pilzno, a podczas swojej kariery grał również w takich klubach jak Sparta Praga, Zbrojovka Brno, Slovan Liberec, Slavia Praga i ostatnio FK Jablonec, gdzie został wypożyczony.
W lidze czeskiej Sykora rozegrał łącznie 130 meczów, zdobywając w tym czasie dwadzieścia goli i zapisując na swoim koncie dziewiętnaście asyst. Podczas minionego sezonu skrzydłowy wystąpił w 34 spotkaniach, a jego dorobek zamyka się na dziewięciu bramkach i sześciu decydujących podaniach przy trafieniach kolegów.
Sykora jest również reprezentantem swojego kraju. W pierwszej kadrze rozegrał jak do tej pory dziesięć meczów, zdobywając jednego gola przeciwko Islandii w 2017 roku.
– Moje mocne strony? Na pewno szybkość, technika i dobra kontrola nad piłką. Miałem okazję obejrzeć kilka meczów Lecha z poprzedniego sezonu, wiem, że jest nastawiony na grę ofensywną, strzela dzięki temu dużo goli i myślę, że ja doskonale się w takim stylu grania odnajdę – przyznał nowy zawodnik Lecha po parafowaniu stosownych dokumentów.
Czech przyznał, że bardzo dużo słyszał o Kolejorzu i już nie może się doczekać gry z nowymi kolegami, a także zaprezentowania się przed kibicami przy Bułgarskiej. – Jestem zachwycony Lechem i tym, jak zostałem tutaj przyjęty już od samego początku. Wiem, że przychodzę do wielkiego klubu, który siedem razy w przeszłości wygrywał mistrzostwo Polski i ma dużą rzeszę wiernych fanów. Nie miałem okazji jeszcze poznać atmosfery, jaka panuje na stadionie w czasie meczów, ale widziałem w Internecie kilka filmów z dopingiem poznańskich kibiców i już nie mogę się doczekać, by poczuć to na własnej skórze – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.