Przejdź do treści
#RetroPN: 90 minut z Andrzejem Rudym

Polska Ekstraklasa

#RetroPN: 90 minut z Andrzejem Rudym

W ramach cyklu #RetroPN, prezentujemy „90 minut” z Andrzejem Rudym. Wywiad ukazał się w numerze 10/1998 tygodnika „Piłka Nożna”. 


Andrzej Rudy (fot. 400mm.pl)

 

Jak pan zareagował na informację, że po prawie czterech latach przerwy został powołany do reprezentacji Polski na wyjazdowy mecz z Izraelem?
Byłem zaskoczony, gdyż jeszcze na początku grudnia zeszłego roku sądziłem, że gra w reprezentacji Polski jest dla mnie rozdziałem zamkniętym. Właśnie w grudniu dowiedziałem się, że trener Wójcik zamierza przyjechać na mecz Ajaxu z PSV Eindhoven, by przyjrzeć się grze Tomka Iwana i przy okazji ocenić, w jakiej jestem formie. Niestety, wtedy i Tomek i ja akurat byliśmy kontuzjowani. Kiedy w lutym do Ajaxu dotarł faks o moim powołaniu na mecz z Izraelem, postanowiłem najpierw zwrócić się w tej sprawie do klubowego trenera. Mortenowi Olsenowi powiedziałem, że wyjazd do Tel Awiwu będzie dla mnie okazją do porozmawiania z Januszem Wójcikiem i ustalenia zasad naszej ewentualnej współpracy. Owszem, gra w reprezentacji Polski może być moim hobby, ale na życie zarabiam w Ajaxie! Dlatego podjąłem decyzję, że wobec Wójcika będę szczery, więc powiem mu, że może na mnie liczyć wyłącznie wtedy, gdy meczów ligowych i pucharowych nie rozgrywa Ajax. A spotkanie Izrael – Polska nie kolidowało z terminarzem gier mojego klubu…

 

Taki sposób pana rozumowania może ponownie zrodzić zarzut, że Andrzej Rudy robi łaskę polskim kibicom, partnerom z reprezentacji i selekcjonerowi…
– Chcę uniknąć jakichkolwiek nieporozumień. Dlatego obie strony muszą powiedzieć, czego nawzajem od siebie oczekują. Trener Wójcik powinien precyzyjnie określić swoje stanowisko. Pamiętam, jak mówił, że ma wątpliwości czy powoływać do kadry zawodników, którzy w klubach zachodnioeuropejskich siedzą na ławce rezerwowych. No, to proszę przyjrzeć się reprezentantom Polski powołanym na mecz z Izraelem. Większość z nich w klubach przesiaduje na ławce rezerwowych. Ale to nie jest zarzut pod adresem Wójcika. Taka jest dziś polska piłka… A wracając do mojej sutuacji – jeżeli trener Wójcik nie będzie usatysfakcjonowany i ze mnie zrezygnuje, to na pewno nie poczuję się obrażony. 

W porządku, ale najpierw musiał pan udowodnić przydatność na boisku. W jakiej roli widział pan siebie w zespole Janusza Wójcika?
Zdawałem sobie sprawę, że reprezentacji Polski brakuje zawodników prowadzących grę. Ja mam dzisiaj już 33 lata i może trochę więcej doświadczenia niż większość kolegów z kadry, więc pomyślałem, że drużyna mogłaby to doświadczenie wykorzystać. Z drugiej strony, chyba trudno ode mnie wymagać, bym przez 90 minut biegał od jednego pola karnego do drugiego, ogrywał pięciu rywali naraz i strzelał do pustej już bramki.


Podobnie mówił pan w maju 1994 roku, przed meczem Polska – Austria w Katowicach, po którym na prawie cztery lata stracił pan kontakt z drużyną narodową…
Po spotkaniu z Austrią sam zwróciłem się z propozycją do ówczesnego selekcjonera, Henryka Apostela, by – przynajmniej przez pewien okres – przestał mnie powoływać do kadry. Akurat rozważałem możliwość przyjęcia drugiego obywatelstwa. Moja pozycja w 1.FC Koeln nie była wtedy dość mocna. Wolałem usunąć się w cień, by nie narazić się na zarzut, że chcę przyjąć niemieckie obywatelstwo. Ostatecznie tego kroku czynić nie musiałem, ale w Polsce złośliwych nie brakowało. Natomiast nigdy nie czułem się jak przywódca drużyny, na którego sławę muszą pracować inni. Miałem swój styl gry i zakres zadań, z których bywałem i nadal bywam rozliczany. Wśród tych obowiązków bieganie nie było najważniejsze. Ani w Odrze Ścinawa, ani w Śląsku, 1.FC Koeln czy Lierse SK…


A’ propos: dlaczego latem 1997 zdecydował się pan zamienić rolę lidera w zespołe mistrza Belgii – Lierse SK na miejsce wśród rezerwowych Ajaxu Amsterdam?
A ilu polskich kibiców w ogóle słyszało, że istnieje klub o nazwie Lierse SK? Przed rozpoczęciem tego sezonu tę drużynę opuściło łącznie ośmiu zawodników, więc nie byłem wyjątkiem. Cieszyłem się, że w wieku 32 lat mogę jeszcze podpisać kontrakt z tak sławnym i mocnym klubem jak Ajax Amsterdam. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że trafiłem do Ajaxu także z uwagi na znajomość z trenerem Mortenem Olsenem, pod okiem którego wcześniej trenowałem i grałem w Broendby Kopenhaga oraz 1.FC Koeln. Olsen postawił sprawę uczciwie. Zaproponował mi funkcję łatacza dziur, czyli zawodnika, który ma zastępować graczy kontuzjowanych bądź akurat powoływanych do różnych reprezentacji narodowych. Podpisałem dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia go o rok. Pod jednym warunkiem – jeżeli w drugim sezonie rozegram minimum 20 meczów w lidze. Urodziłem się w Ścinawie, dziś mieszkam w Amsterdamie. Przypominam o tym wszystkim, którzy mają wątpliwości, czy w futbolu zrobiłem karierę! Ajax zdecydowanie poprawił mój piłkarski image.


Ale gra w reprezentacji Polski może pana dowartościować nawet w oczach trenerów i szefów Ajaxu.
– Polska piłka nie ma w Europie zbyt dużej wartości. Miło jest otrzymać powołanie do reprezentacji, bo przecież jestem Polakiem i wciąż mam swoją dumę narodową. Ale – proszę mi wierzyć – na co dzień rozliczany bywam za grę przez trenera Ajaxu, którego informacja o tym, jak wypadłem w meczu reprezentacji Polski interesuje średnio. W marcu i kwietniu mój klub będzie rozgrywał wiele spotkań, więc z ewentualnego zaproszenia trenera Wójcika na najbliższe mecze reprezentacji nawet nie mógłbym skorzystać. Tym bardziej, że zależy mi na umocnieniu swojej pozycji w klubie. Zanim pojawiłem się w Warszawie na zgrupowaniu przed wyjazdem do Tel Awiwu, rozegrałem w Ajaxie dwa całe mecze ligowe. W marcu chciałbym tę passę podtrzymać.


A ile w ogóle meczów rozegrał pan w tym sezonie przed występem w spotkaniu Izrael – Polska?
W lidze piętnaście, w tym może siedem całych. Do tego trzeba dodać spotkania pucharowe Ajaxu. Nie uważam siebie za supergwiazdę futbolu, ale nikt nie może mi zarzucić, że na boisku nie potrafię wykorzystać zalet partnerów! Może ten dorobek nie jest zbyt imponujący, ale przypomnę, że jeszcze dwa lata temu byłem piłkarzem bezrobotnym, który kosztował… 2,5 miliona marek. Później 1.FC Koeln wypożyczył mnie na pół roku do drugoligowego VfL Bochum. Stamtąd dość przypadkowo trafiłem do Lierse SK, bo ta drużyna nagle została bez rozgrywającego. Belgowie zapłacili 350 tysięcy marek, by po roku sprzedać mnie już za milion. Grając jeszcze w Polsce, miałem sporo kontuzji, później była pamiętna, nielegalna emigracja na Zachód i rozwód z żoną. Ale ilu polskich piłkarzy mi zazdrości…

 


Rozmawiał Dariusz ŁUSZCZYNA

TEKST UKAZAŁ SIĘ W NUMERZE 10/1998  TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”

 

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej