Przejdź do treści
#RetroPN – 90 minut z Rafałem Siadaczką

Polska Ekstraklasa

#RetroPN – 90 minut z Rafałem Siadaczką

Kolejny tekst z cyklu #RetroPN. Tym razem prezentujemy rozmowę Tomasza Szymaniaka z Rafałem Siadaczką.


Rafał Siadaczka (fot: Włodzimierz Sierakowski / 400mm.pl)

 

– Po raz pierwszy wystąpił pan w reprezentacji Polski w listopadzie 1995 roku przeciwko Azerbejdżanowi. Następny mecz w biało-czerwonych barwach rozegrał pan dopiero w lipcu bieżącego roku z Ukrainą. Dlaczego ta przerwa była aż tak długa?
– Może przez ten czas nie zasługiwałem na powołanie? Ważne, że teraz dostałem szansę od trenera Janusza Wójcika i jak na razie ją wykorzystuję. 

– Czym różni się drużyna narodowa z końca 1995 roku od obecnej?
– Trudno mi coś powiedzieć o tej z przed kilku lat, gdyż rozegrałem w niej tylko jeden mecz, który zamykał kadencję trenera Henryka Apostela. Teraz atmosfera jest bardzo dobra i jej efektem jest nasze zwycięstwo nad Bułgarią. 

– Czy był pan zaskoczony powołaniem na mecz z Ukrainą?
– Raczej tak. Chociaż koledzy z Widzewa mówili, że trener Wójcik pytał jak się sprawuję w klubie. Mój powrót do drużyny narodowej był trochę szczęśliwy ponieważ nastąpił wskutek kontuzji dwóch obrońców: Radka Kałużnego i Krzyśka Ratajczyka. 

– Po spotkaniach z Ukrainą, Izraelem i Bułgarią zebrał pan sporo pochwał. Kto teraz powinien bardziej martwić się o miejsce w podstawowym składzie reprezentacji – pan czy pana konkurent do pozycji lewego obrońcy, Ratajczyk?
– Na pewno potrzebna jest zdrowa rywalizacja, ale selekcjoner ma już koncepcję gry i to on będzie dobierał zawodników na poszczególne pozycje. Będę walczył o miejsce w podstawowym składzie reprezentacji i starał się godnie reprezentować barwy narodowe. 

– Kto dziś jest lepszy: Ratajczyk czy pan?
– Chyba prezentujemy podobny poziom. 

– W meczu z Izraelem zdobył pan z rzutu wolnego ładną bramkę. W spotkaniach ligowych strzelał pan podobne gole dla Widzewa i dwa razy był nawet wyróżniony przez widzów telewizyjnego magazynu „Gol” jako autor najładniejszej bramki rundy. A od tego sezonu mógł pan zdobywać je dla Wisły…
– Owszem były prowadzone takie rozmowy, ale nie udało nam się osiągnąć porozumienia, gdyż działacze Wisły nie byli w stanie spełnić moich warunków finansowych. 

– Ciągnęło pana za trenerem Franciszkiem Smudą?
– Na pewno tak. Z tym szkoleniowcem przeżyłem w Widzewie wspaniałe chwile i dobrze byłoby nadal z nim pracować. 

– Skoro tak, czy nie mógł pan złagodzić swych żądań?
– I tak poszedłem na duże ustępstwa, ale krakowscy działacze nadal nie chcieli zaakceptować mych warunków. 

– Został pan w Widzewie i początek rozgrywek był dla was kompletnie nieudany: wysoka porażka z Ruchem Radzionków, zwolniony trener… Jakie były tego przyczyny?
– Przed sezonem powstała dziwna sytuacja: nie wiadomo było kto zostanie prezesem i tym samym nie było kompetentnej osoby, która mogłaby zadecydować o zatrudnieniu nowego szkoleniowca. Dlatego zespół musiał poprowadzić dotychczasowy drugi trener, Andrzej Pyrdoł. Jednak zdawaliśmy sobie sprawę, że to rozwiązanie tymczasowe. 

– Nie zmienia to faktu, że wystartowaliście fatalnie…
– Widzew znany jest z tego, że na początku sezonu bądź rundy przegrywa. Może to jakaś tradycja? 

– A ja pamiętam, że na inaugurację rozgrywek Widzew wygrywał z Wartą Poznań 4:0 czy z Groclinem Grodzisk Wielkopolski 3:0…
– No cóż, ostatnio nie układała się nam gra. W obronie popełnialiśmy proste błędy. Mam nadzieję, że tak wysoka porażka z Ruchem Radzionków była ostatnią. 

– Co zmienił trener Wojciech Łazarek? 

– Nieco inaczej widzi on naszą grę, wprowadza do niej nowe elementy. Poza tym ostatnio trochę mocniej trenowaliśmy i motorycznie jesteśmy lepiej przygotowani niż przed sezonem. 

– No właśnie, niedawno trener Łazarek powiedział w „PN” o oznakach niedotrenowania u zawodników Widzewa…
– Trener Łazarek wie co mówi i widocznie tak było. 

– Czy miał na myśli również pana?
– Tak, zaliczam się do tej grupy. Po prostu nie miałem siły biegać po boisku. Brakowało mi szybkości, zatykało mnie. Na pewno nie jest to wina zbyt małego zaangażowania zawodników na treningach, bowiem Widzew ma takich piłkarzy, którzy nawet za darmo będą solidnie wykonywali swe zadania. 

– A propos należności. Jak wygląda sytuacja w Widzewie od tej strony?
– Nie najlepiej. Zdarzają się opóźnienia w wypłatach pieniędzy, ale lepiej, że są one później niż, gdyby nie było ich wcale. 

– Jak zostały odebrane przez piłkarzy zmiany w kierownictwie klubu: odejście Andrzeja Grajewskiego i Ludwika Sobolewskiego oraz powrót Andrzeja Pawelca?
– Po zakończeniu poprzedniego sezonu mieliśmy spotkanie z prezesem Grajewskim, który powiedzieł, że nadal będzie pełnił swą funkcję w klubie. Ale w Widzewie wszystko zmienia się z dnia na dzień i po naszym powrocie z urlopów okazało się, że Andrzej Grajewski jest w Poznaniu, a w Widzewie prezesem ponownie jest Andrzej Pawelec. 

– Czy to zawodników zaskoczyło?
– Nas już chyba nic nie zaskoczy. 

– Chciałby pan, żeby Grajewski nadal był w Widzewie?
– To, kto zajmuje fotel prezesa nie powinno piłkarzy interesować. My mamy przede wszystkim grać. Z drugiej strony ważne jest, by pracodawca był wypłacalny, gdyż w piłkę nie gra się wiecznie i po zakończeniu kariery musimy z czego żyć. 

– A czy to dobrze, że ponownie prezesuje Widzewowi Pawelec?
– Za jego kadencji zdobyliśmy dwa razy mistrzostwo Polski i to chyba dobry omen. Może teraz zdobędziemy trzecie? 

– To jest wasz cel w tym sezonie?
– Przed rozpoczęciem rozgrywek prezes Pawelec powiedział, że interesuje go mistrzostwo kraju, a w ostateczności udział w europejskich pucharach. Mamy tak mocną drużynę, że stać nas by to osiągnąć.

– Czy nie myślał pan o wyjeździe za granicę?
– Kontrakt mam podpisany do czerwca 1999 roku i na razie nie zastanawiałem się nad swoją przyszłością. Poza tym grając w tak dobrym klubie jak Widzew, gdzie zdobywa się mistrzostwo Polski i występuje w europejskich pucharach, nie trzeba nigdzie wyjeżdżać. 

– Żadna oferta nie jest w stanie pana skusić?
– Musiałaby być bardzo atrakcyjna, czyli od markowego klubu, który oferowałby niemałe pieniądze.

Rozmawiał: Tomasz SZYMANIAK


TEKST UKAZAŁ SIĘ W NUMERZE 37/1998 TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”  

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej