Przejdź do treści

Polska Ekstraklasa

#RetroPN: Adam Kensy – Zwolennik twardej ręki

– Po objęciu sterów drużyny powiedziałem zawodnikom: Od dzisiaj nie ma Adama. Mogą się do mnie zwracać: panie Kensy, lub panie trenerze. Poza tym jasno powiedziałem czego od nich oczekuję w meczach i na treningach – powiedział w 1998 roku Adam Kensy podczas rozmowy z „Piłką Nożna”. Wywiad z nim przypominamy w naszym cyklu #RetroPN.




– Czy łatwo jest zostać trenerem pierwszoligowego klubu austriackiego?
ADAM KENSY (trener LASK Linz): – To zależy od kwalifikacji zawodowych.

– Czy tylko one są brane po uwagę w przypadku bądź co bądź obcokrajowca?
– Mogę mówić tylko o sobie.

– Więc proszę o przybliżenie nam jak odbyła się zmiana na stanowisku pierwszego trenera LASK Linz.
– Normalnie. Prezes Wolfgang Rieger złożył mi propozycję, którą po przemyśleniu zaakceptowałem.

– Co zadecydowało, że w końcowej fazie sezonu właśnie panu zaproponowano prowadzenie drużyny? 
– Decydująca była moja lojalność do tego klubu. W okresie gry w LASK (lata 1987-1990 – przyp. KO) dorobiłem się funkcji kapitana. Grałbym w tym klubie zapewne dłużej, gdyby nie ciężka kontuzja kolana. Kiedy okazało się, że nie da się go całkowicie wyleczyć zapisałem się na kurs trenerski organizowany przez Austriacki Związek Piłki Nożnej w ośrodku treningowym w Linderbrunn.

– Przyjmowano wszystkich jak leci kandydatów?
– Kandydat musiał się legitymować przynajmniej stopniem instruktora. Przed przyjazdem do Austrii miałem w kieszeni dyplom instruktora wydany przez OZPN Szczecin.

– Uznano ten dokument?
– Bez problemu.

– Studiował pan stacjonarnie czy zaocznie.
– W sezonie prowadziłem z pewnymi sukcesami kluby amatorskie, w zimie natomiast uczęszczałem na zajęcia. Kursantami byli zawodnicy, którzy podobnie jak ja niedawno zakończyli zawodowe kariery. Pamiętam, że w jednej ławce siedziałem ze sławnym Herbertem Prohaską. Oprócz obecnego selekcjonera reprezentacji Austrii uczył się Heribert Weber, który trenuje dziś Rapid Wiedeń, a także przedwcześnie zmarły, były znakomity libero reprezentacji, Bruno Pezzey.


– Co pan robił po uzyskaniu dyplomu trenerskiego austriackiego związku piłki nożnej.
– Wróciłem do LASK, gdzie zostałem asystentem trenera pierwszego zespołu, Waltera Skocika. Po jego dymisji współpracowałem z Guentherem Kronsteinerem, Friedelem Rauschem, Perem Brogelandem…

– Aż w ubiegłym miesiącu temu ostatniemu dość niepodziewanie podziękowano za pracę!
– Polemizowałbym z określeniem, że było to zaskakujące pociągnięcie kierownictwa klubu. Drużyna spisywała się poniżej oczekiwań jakie wiązano chociażby z zimowymi transferami Jerzego Brzęczka i Petera Stoegera.

– Liczono, że będzie rywalizowała o czołowe pozycje tymczasem…
– …Przede wszystkim denerwujący był styl gry drużyny. Norweg Brogeland zbyt był przywiązany do preferowanego w Skandynawii sposobu gry. Polegał on głównie na wyczekiwaniu na błędy rywali i przechodzeniu do kontrataku. Kierownictwo klubu i kibice słusznie uważali, że zawodników LASK stać jest na bardziej urozmaiconą grę. Poza tym Brogeland popełnił sporo błędów w przerwie zimowej. W tym okresie nie aplikował zawodnikom treningów wytrzymałościowych. Wszystkie zajęcia odbywały się z piłkami. Na okres długiego zimowego urlopu zawodnicy dostali do wykonania zestawy ćwiczeń poprawiających kondycję. Ilu z nich skrupulatnie wykonało wskazania trenera?

– Jakie cele postawił przed panem prezes Rieger?
– Uczynić grę LASK bardziej atrakcyjną dla oka kibiców oraz poprawić dysyplinę w zespole.

– Które z tych zadań okazało się łatwiejsze?
– Szybciej udaje się przypomnieć zawodnikom jakie obowiązki mają zapisane w kontraktach.

– To znaczy?
– Najlepiej jest uderzyć po kieszeni, jeśli ktoś lekceważy swoje powinności

– W klubach przyjęte jest, że asystent trenera jest po imieniu z zawodnikami…
– LASK nie był wyjątkiem w tym względzie. Po objęciu sterów drużyny powiedziałem zawodnikom: Od dzisiaj nie ma Adama. Mogą się do mnie zwracać: panie Kensy, lub panie trenerze. Poza tym jasno powiedziałem czego od nich oczekuję w meczach i na treningach. 

– Jaka była ich reakcja?
– Przeliczyli się ci, którym wydawało się, że rzucam słowa na wiatr.

– Zapłacili kary finansowe?
– I to dość wysokie, więc niektórzy z nich poszli wypłakać się w rękaw do przychylnych im dziennikarzy. Rozpętała się nagonka w prasie. Zarzucano mi również, że nie wystawiam do gry reprezentanta Austrii, Petera Stoegera. Jego kosztem faworyzuję natomiast Jurka Brzęczka.

– Krytykom najlepiej zamknąć usta dobrymi wynikami.
– I tak też się stało. Po pechowej porażce w pierwszym meczu, trzy następne zakończyły się naszymi zwycięstwami. Brzęczek dobrze wywiązywał się ze swoich obowiązków. Stoeger natomiast wchodził tylko na krótkie zmiany.

– Selekcjoner Prohaska nie miał do pana pretensji, że pomija pan w wyjściowym składzie Stoegera?
– Ani trochę. Co więcej pośrednio nawet mi ułatwił pracę. Miałem bowiem pewne wyrzuty sumienia, czy swoją decyzją nie zamknę mu drogi do gry na Coupe du Monde ’98. Tymczasem Prohaska powiedział mi, że Stoeger niezależnie od liczby minut spędzanych na boisku jest pewniakiem w jego kadrze. 

– Oprócz Brzęczka w kadrze LASK jest jeszcze drugi zawodnik z polskim rodowodem.
– Chodzi o Petera Pawlowskiego. Syn byłego gracza Śląska Wrocław, Tadeusza przyszedł do nas z Austrii Lustenau. Póki co jestem bardzo zadowolony z jego gry. Napastnik austriackiej młodzieżówki należy do czołowych strzelców LASK Linz. 

– Jakie miejsce zadowoli trenera Kensego na koniec rozgrywek ekstraklasy?
– Premiowane udziałem w Pucharze UEFA, czyli drugie lub trzecie. W półfinale Pucharu Austrii zmierzymy się ze Sturmem Graz. Myślę, że nie stoimy na z góry straconej pozycji.

– Sturm w cuglach zdobył mistrzostwo Austrii…
– Rzeczywiście w tym sezonie nie było mocnych na podopiecznych Ivicy Osima.

– Dlaczego?
– Zadecydowała o tym osobowość tego szkoleniowca. Kierownictwo klubu dokonało też kilku udanych transferów. Świetnie w bramce Sturmu spisywał się Kazimierz Sidorczuk. Dobrze wkomponowali się w zespół: Niemiec Markus Schupp, wysoką formę strzelecką prezentuje Mario Haas. 

– W austriackiej ekstraklasie jest całkiem spora grupka Polaków. Chyba nie przynoszą oni wstydu naszemu futbolowi!?
– Miernikiem tego jest to, że przeważnie mają pewne miejsce w składach swoich drużyn. Najlepsze oceny zbierają Krzysztof Ratajczyk w Rapidzie Wiedeń, Roman Szewczyk w SV Salzburg i Maciej Śliwowski w Admirze/Wacker Moelding. Szkoda tylko, że ten ostatni zespół spadnie z ligi.


Rozmawiał Kazimierz OLESZEK



WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (NR 19/1998)


Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej