Podsumowania, klasyfikacje, zestawienia są tradycyjnymi tematami w tygodniku „Piłka Nożna” od wielu lat. W styczniu 1998 roku nie było inaczej. Redakcja zestawiła 110 najlepszych europejskich piłkarzy, a tekst pojawił się w numerze 3/1998.
KOEPKE, REUTER, SAMMER, ADAMS, ZIEGE, INCE, DESCHAMPS, DJORKAEFF, DEL PIERO, SZUKER, SHEARER. Tak wyglądała wybrana przez „PN” europejska jedenastka roku 1996. Do tej za rok 1997 przebił się tylko Ince, a Koepke w ogóle nie znalazł się wsród 110 sklasyfikowanych (11 pozycji razy 10 miejsc). Z kolei Schmeichel i Thuram przed rokiem znajdowali się poza listą rankingową, a teraz na swych pozycjach liderują.
Po raz kolejny oceniamy postawę europejskich piłkarzy w danym roku (opublikujemy też ranking poświęcony występującym w klubach naszego kontynentu przybyszom z innych części świata). Klasyfikację sporządzamy według ustawienia 1+4+4+2, ponieważ jednak stosowne są też warianty inne, np. 1+3+5+2, obrońców kryjących lokowaliśmy zarówno na pozycjach obrońców bocznych jak i forstoperów, przenikały się też pozycje bocznych pomocników i bocznych obrońców, jak również skrzydłowych i bocznych pomocników oraz napastników i pomocników ofensywnych.
BRAMKARZE. Aż sześciu nowych w porównaniu z poprzednim notowaniem, ale nie są to wyłącznie debiutanci w naszym rankingu. Po słabszym roku 1996 triumfalny powrót na listę Van der Sara, Klosa i Schmeichela, który „żółtą koszulkę” zawdzięcza świetnej grze zarówno w MU jak i w reprezentacji – wspaniale spisał się m.in. w meczu z Grecją, pieczętującym awans Danii do finałów MŚ. W „10″ utrzymali się tylko: Kahn, Seaman, Konsel (wyraźny postęp najlepszego chyba obecnie golkipera włoskiej Serii A) i nieco przereklamowany Peruzzi. Triumf niemieckiej szkoły – aż trzech w czołówce, m.in. znaczący współtwórcy pucharowych sukcesów Borussii i Schalke – Klos i Lehmann. Oprócz niego nowicjuszami są jeszcze: Barthez i niespełna 20-letni Buffon – lider młodej fali, do której zaliczamy też 18-letniego Francuza Landreau z Nantes i 23-letniego Ukraińca Szowkowskiego z Dynama Kijów. Tuż poza „10″ – Pagliuca (Włochy, Inter), Koepke (Niemcy, Ol. Marsylia) i Zubizarreta (Hiszpania, Valencia). Koepke, poprzedni lider, wypadł z listy, gdyż miał za mało poważnych prób międzynarodowych. Oprócz niego wypadli: Francuz Lama (niedozwolony doping i problemy z przynależnością klubową), wspomniany Zubizarreta, Portugalczyk Vitor Baia, Szwajcar Pascolo i Niemiec Illgner. Natomiast teraz w kręgu naszych zainteresowań znajdowali się jeszcze: reprezentanci – Vencel (Słowacja), szkocki weteran (ma prawie 40 lat) Leighton, Estończyk Poom z Derby County i Given (Irlandia) oraz bramkarze dwóch najsłynniejszych klubów Hiszpanii – Holender Hesp (Barcelona) i Hiszpan Canizares (Real Madryt), którzy w ostatnich miesiącach wygrali rywalizację ze zdegradowanymi – odpowiednio Vitorem Baią oraz Illgnerem.
PRAWIOBROŃCY. Przed rokiem Thuram zaledwie w „poczekalni”, dziś bezdyskusyjny triumfator. Wymiana aż sześciu zawodników w porównaniu z rankingiem 1996, przy czym Petrescu po prostu wrócił do elity. Natomiast wyeliminowani z niej zostali: Czech Hornak, Holender Reiziger, Portugalczyk Secretario, Niemiec Babbel oraz Francuzi Karembeu (dobrze radzący sobie też na prawej pomocy, z powodu transferowych zawirowań na linii Sampdoria – Real Madryt drugą połowę roku zmarnował) i Angloma, których z naddatkiem zastąpił tu Thuram. Marek Jóźwiak co prawda nie znalazł się nawet wśród nominowamych do tytułu polskiego Piłkarza Roku 1997, ale na tle międzynarodowym wypada zdecydowanie najkorzystniej z naszych graczy. Przez „France Football” został uznany najlepszym obok Koepkego europejskim cudzoziemcem francuskiej ekstraklasy. Reizigerowi i Hiszpanowi Ferrerowi nie na dobre wyszła, znaczona sporym dublowaniem zadań, rywalizacja w Barcelonie. Bliscy nominacji byli: wspomnaniani Hornak i Angloma, Irlanczyk McAteer, Ukrainiec Łużnyj, Włosi Nesta i Pessotto, Hiszpan Armando oraz Duńczyk Tobiasen. Reuter, laureat za rok 1996, miał pewne klopoty zdrowotne, ale nadal potwierdzał swą uniwersalność. Dziwi fakt, że efektowny, dynamiczny Panucci nie cieszy się zbytnim zaufaniem technicznego sztabu kadry Włoch.
LIBERO. Drugie miejsce i pół pierwszego dla ekstraklasy Hiszpanii, a Blanc nic nie stracił na klasie po przejściu z Barcelony do słabszego od niej Olympique Marsylia. Hierro, ze względu na takie a nie inne ustawienie Realu Madryt, nie jest klasycznym libero, rok wcześniej był klasyfikowany wśrod defensywnych pomocników. Obaj wykorzystali ogromne kłopoty zdrowotne poprzednio otwierającego ranking Sammera, który mimo wszystko zyskał nasze uznanie, ponieważ podczas nielicznych meczów jakie grał – spisywał się wybornie. Z kolei Adams przed rokiem był najlepszy wśród forstoperów, przesunęliśmy go jednak transponując angielskie schematy na wariant bardziej kontynentalny. W porównaniu z poprzednim rankingiem: pięć nowych nazwisk, klasę Włocha Ferrary i Jugosłowianina Djukića tym razem analizowaliśmy wśród forstoperów (Djukić nie zmieścił się w „10″), a wypadli z listy – Rosjanin Nikiforow, Bułgar Iwanow, Polak Łapiński, Niemiec Matthaeus i Czech Kadlec, przy czym dwaj ostatni i teraz wchodzili w rachubę. Jednak najbliżej „10″ znajdowali się: Holender Stam (został zdystansowany m.in. przez rodaka – Verlaata, który znajduje się poza kadrą narodową) z PSV Eindhoven, Francuz Leboeuf z Chelsea oraz 24-letni, czyniący regularne postępy, Niemiec Nowotny z Bayeru Leverkusen. Pod uwagę braliśmy też Belga Van Meira i Szkota Hendry’ego. Kiedy Sammer się leczył, z powodzeniem w Borussii zastępował go Feiersinger. Przyciężkawy Costacurta jako libero zaczął grać dopiero po zakończeniu kariery przez Baresiego. Udanym zabiegiem okazało się przekwalifikowanie pomocnika Mihajlovića na ostatniego obrońcę. Prawie połowę listy obsadzili przedstawiciele ekstraklasy Niemiec.
FORSTOPERZY. Pierwsze cztery lokaty dla weteranów rankingu (w tym dla przesuniętego z pozycji libero Ferrary), pozostałe dla debiutantów. Walka o wejście do dziesiątki była nadzwyczaj zacięta, minimalnie przegrali ją: Portugalczyk Fernando Couto (Barcelona), Hiszpan Rios (Betis/Bilbao, przed rokiem ósmy wśród defensywnych pomocników), Jugosłowianin Djukić (La Coruna/Valencia), Holender De Kock (Schalke), Rumun Prodan (Atletico M.) i drugi norweski obrońca Manchesteru Utd – R. Johnsen. Poza listą obecni na niej przed rokiem: Czech Suchoparek, Hiszpan Alkorta, Hiszpan Nadal, Belg Albert i wspomniani Preodan oraz Fernando Couto. Ówczesny lider, Adams, tym razem na pozycji libero. Musi imponować utrzymywanie od wielu sezonów znakomitej formy przez 32-letniego Kohlera. Schjoenberg (w Kaiserslautern ma godnego rywala – H. Kocha) świetnie spisywał się podczas swego pierwszego półrocza na boiskach 1. Bundesligi. Odnalazł wreszczie w niej formę Woerns, co zaowocowało podpisaniem wstępnego kontraktu z Paris SG.
LEWIOBROŃCY. Pozycja obsadzona dość słabo. Jarni, przed dwoma laty drugi, przed rokiem szósty, teraz wreszcie jest pierwszy. Powrót Maldiniego do czołówki po kilkumiesięcznej obniżce formy. Jako zawodnik wszechstronny, nie miał problemów z grą w Milanie po przybyciu Ziegego, lidera AD 1996. Po uporaniu się z kontuzją znowu w „10″ zameldował się Le Saux. Jego rodak, Neuville II, zarówno w MU jak i naszym rankingu wygrał rywalizację z Irlandczykiem Irwinem. 34-letni, nader ofensywny Heintze w ładnym stylu wrócił do reprezentacji Danii. Iuliano był w Juventusie chyba nieco lepszy od Portugalczyka Dimasa, który z listy wypadł w towarzystwie klubowego kolegi, Włocha Torricellego (długo się kurował), Norwega Bjoernebye, Portugalczyka Paulinho Santosa, Anglika Pearce’a. a także Francuza Lizarazu, któremu przeprowadzka z Bilbao do monachijskiego Bayernu nie wyszła na dobre. Blisko „10″ znajdowali się dwaj inni Francuzi: Laigle z Sampdorii i młodziutki Domi z PSG. Nie zdołał odrodzić się Holender Bogarde.
DEFENSYWNIPOMOCNICY. Kapelusze z głów przed Paulem Ince, albowiem jako jedyny z zeszłorocznych laureatów zachował pierwszą pozycję. Minimalnie wyprzedził innego laureata, ale Deschamps liderował wtedy pomocnikom środkowym. Przy specyficznym ustawieniu reprezentacji Francji, na dwóch defensywnych pomocników, Deschamps, zanim poświęci się prowadzeniu gry – najpierw wykonuje swoją część zadań właśnie defensywnych. Ze środka drugiej linii został tu przesunięty też Guardiola. Natomiast Rekdal przywędrował aż z grona ofensywnych pomocników; ponieważ od pewnego czasu w zespole Herthy pełni (z powodzeniem) rolę libero, został cofnięty na połowę dystansu między swymi dwoma ostatnimi specjalizacjami. Po roku wrócił do rankingu D. Baggio, po aż trzech latach przerwy – belgijski weteran, Van der Elst. Nemec zastapił swego rodaka – Bejbla, oprócz niego z naszej klasyfikacji odpadli: Rumun Popescu, Niemiec Eilts, Hiszpan Rios (tym razem konkurował wśrod forstoperów, ale nie zmieścił się w „10″), Portugalczyk Oceano i Włoch Di Matteo (mało mu brakowało do zajęcia ponownie dziesiątego miejsca, może w przyszłości będzie miał więcej do powiedzenia na innej pozycji w drugiej linii…), zaś Jugosłowianin Jugović został „oddelegowany” do pomocników środkowych, a Hiszpan Hierro wylądował na pozycji libero. Obniżka notowań Desailly’ego wynika ze słabej przez wiele miesięcy 1997 roku gry Milanu jak i z faktu, że ten ciemnoskóry piłkarz czuje się trochę zagubiony na skutek „zwiedzania boiska” – w reprezentacji Francji najczęściej bywa wystawiany jako stoper. Blisko „10″: Anglik Butt z MU, Francuz Legwinski z Monaco i Szkot Lambert (B. Dortmund/Celtic), Natomiast plejada defensywnych pomocników rodem z Niemiec musi jeszcze nad sobą popracować, najbliżej międzynarodowego poziomu są w każdym razie: D. Hamann, Nerlinger, Ramelow i Jeremies.
ŚRODKOWIPOMOCNICY Dosyć klarowna sytuacja. Deschamps i Guardiola przeszli do defensywnych, a Jugović przebył trasę odwrotną, spośród bocznych doszedł tu Haesler, zaś z ofensywnych – Zidane, choćby po to, by nie musiał z równie znakomitymi Moellerem, Raulem i Bałakowem walczyć o pierwsze miejsce, tu zapewnił je sobie łatwiej. Przy rosnącej obsadzie linii pomocy i rosnącej liczbie konfiguracji wewnątrz niej – coraz trudniej o klasycznych, samodzielnych dyrygentów, wyważających proporcje między atakiem i obroną. Dlatego nie było tu zbyt ostrej rywalizacji. Najbliżej „10″ znajdował się Ukrainiec Gusin z Dynama Kijów. Anglik Scholes (MU) zręcznie przestawił się z napastnika na środkowego pomocnika, ale musi się w tej roli jeszcze trochę otrzaskać. Po uporaniu się ze zdrowotnymi problemami znów na listę trafił Paulo Sousa, kolekcjoner międzynarodowych trofeów. Po powrocie do Kaiserslautern „odżył” Sforza. Wypadli z rankingu: Jugosłowianin Pantić, Portugalczyk Rui Costa, Chorwat Asanović, Irlandczyk Keane (poważna kontuzja) i Polak P. Nowak. Austriak Herzog przed jesienną operacją zdołał pokazać tak wiele dobrej gry, że na szóste miejsce w pełni zasłużył. 21-letni De La Pena, choć krytykowany przez kolejnych trenerów Barcelony, poprowadził tę drużynę do triumfu w PZP.
BOCZNIPOMOCNICY. Pozycja niby dublowana (prawi i lewi pomocnicy), a mimo to wcale nie zauważyliśmy jakiegoś szczególnego tłoku w kolejce do pierwszej dziesiątki. Djorkaeff, zeszłoroczny lider, został skierowany do pomocników ofensywnych, wicelider Haessler – do środkowych, zaś otwierający wtedy drugą piątkę Figo – do skrzydłowych. Wypadli z listy: Czech Poborsky, Holender Winter i Włoch Fuser. Natomiast w orbicie naszych rozważań poza wyróżnionymi znajdowali się: Niemiec Tarnat, Ukrainiec Maksimow, Bośniak Salihamidżić, Holender R. de Boer, Francuz Gava, Belg Boffin i Rumun Munteanu. Z kolei Conte, Włoch z Juve, został z kandydowania wykluczony przez kontuzje. Po skończeniu 28 lat znakomitą dyspozycję osiągnął Moriero. Piłkarskich estetów musi cieszyć powrót wielkiej formy u finezyjnego, pomysłowego Baslera. Jego rodak Heinrich zadziwia za to konsekwentnymi postępami i grą wyjątkowo wyrafinowaną. Ogromny skok Beckhama, a już wręcz fenomenalny rok Luisa Enrique, który na dobrą sprawę mógłby niewiele niżej zostać sklasyfikowanym na jeszcze przynajmniej dwóch, trzech pozycjach.
(fot. W. Sierakowski/400mm.pl)
OFENSYWNIPOMOCNICY. Pięciu zostało na liście. Francuz Djorkaeff przybył z pozycji lidera bocznych pomocników, a Francuz Zidane odszedł na lidera do środkowych. Norweg Rekdal został przeniesiony do defensywnych, za to Raul dołączył tu ze skrzydłowych. Wypadli tylko: Czech P. Berger, Chorwat Boban i Polak Citko – nękany przez kontuzję. Kandydatów tu nie za wielu, ale za to obsada niesłychanie mocna. Zmiejszająca przy okazji konkurencję wśród napastników (Raul czy Del Piero śmiało mogli walczyć o wysoką lokatę i w przedniej formacji). Rywalizacja Moellera, Raula i Bałakowa o pierszeństwo była niesłychanie zacięta. Przesądziły klubowe sukcesy Moellera, który – nie wiedzieć dlaczego – w niedawnym rankingu „Kickera” został sklasyfikowany aż o 12 miejsc za liderującym tam Bałakowem… Skoro Del Piero przekazał drużynie Moellera zarówno Puchar Mistrzów i jak Puchar Interkontynentalny, to w końcu samemu Moellerowi musiał przekazać pierwsze miejsce w rankingu „PN”… Znów na liście Litmanen – najlepszy w roku 1995, znów (po powrocie z Japonii) M. Laudrup, też najlepszy w roku 1995, lecz w gronie pomocników środkowych. Na siódmym miejscu Eric Cantona, co może niektórych dziwić, bo słynny Francuz zakończył karierę, ale przecieź – zanim zakończył, zagrał w pierwszej połowie analizowanego roku kilka znakomitych meczów. Dlaczego zapomnianych przez większość autorów tego typu podsumowań?! Blisko listy znajdowali się: Hiszpan Guerrero (kontuzja na pewno nie pomogła mu w powrocie do „10″), Niemiec Ricken, algierski Francuz Benarbia i urodzony w Polsce Niemiec Wosz, który po wakacjach nie potrafił nawiązać do formy z najlepszej rundy wiosennej w karierze.
SKRZYDŁOWI. Znaleźli się tu się zarówno klasyczni skrzydłowi (Pires, Giggs, Figo, McManaman, Overmars, B. Laudrup), którzy równie dobrze mogli figurować w rubryce „boczni pomocnicy” lub „ofensywni pomocnicy”, jak i napastnicy operujący nieco dalej od pola karnego, ale szło też o rozdzielenie par klubowych czy reprezentacyjnych (np. Szewczenki i Rebrowa). Lider Mijatović już przed rokiem był wysoko – na drugim miejscu, ale wśród środkowych napastników. Natomiast Figo był wtedy klasyfikowany jako boczny pomocnik. Powrót Overmarsa (po wykurowaniu się) na listę, kilka nowych twarzy. A wypadli: Niemiec Klinsmann, Włoch Vialli, Anglik Fowler, Francuz Dugarry i Chorwat Stanić. Jego rodak – Szuker, lider poprzedniego rankingu – tym razem w gronie środkowych. W drugiej dziesiątce m.in.: brazylijski Belg Oliveira, Gillespie – reprezentant Irlandii Północnej, Szkot Gallacher, Belg De Bilde i Włoch Simone.
ŚRODKOWINAPASTNICY. Przewaga nowych twarzy, a Szuker przybył tu z pierwszego za rok 1996 miejsca wśrod skrzydłowych. Shearer spadł z pierwszego miejsca aż na ósme wskutek kontuzji, wykluczającej z występów na prawie całe drugie półrocze. Wypadli z listy: Anglik I. Wright, Włosi – Mancini (choć był bliski ponownej nominacji), Ravanelli i Casiraghi, Chorwat Bokszić i Norweg Solskjaer (też był bliski dziesiątego miejsca), a Mijatović został przesunięty do skrzydłowych, gdzie zresztą wygrał. Poza Mancinim i Solskjaerem blisko najlepszej dziesiątki: Belg Nilis, Anglicy Sheringham, Sutton i Cole, Hiszpan Kiko, Rumun Moldovan, Niemcy Jancker i Marschall, Norweg T.A. Flo, Francuzi Guivarc’h i Trezeguet, a także Włoch Negri. Ciekawe, jak w bieżącym roku spisze się niespełna 23-letni Litwin Jankauskas, który po listopadowym transferze do FC Brugge w pięciu meczach belgijskiej ekstraklasy zdobyl aż 6 bramek. Po kilku nieco słabszych sezonach – wspaniały renesans Dennisa Bergkampa. Wciąż rozwija się Oliver Bierhoff.
(fot. W. Sierakowski/400mm.pl)
Wykrystalizowała się się więc następująca JEDENASTKAROKU1997: SCHMEICHEL, THURAM, BLANC, KOHLER, JARNI, INCE, ZIDANE, LUIS ENRIQUE, MOELLER, MIJATOVIĆ, BERGKAMP. Czyli – trzech Francuzów, dwóch Niemców oraz Duńczyk, Chorwat, Anglik, Hiszpan, Jugosłowianin i Holender. Na 110 sklasyfikowanych zawodników – 58, ponad połowa, nie figurowało w rankingu za rok 1996.
W sporządzaniu rankingu uczestniczyli: Sławomir GEREJ, Roman HURKOWSKI, Marcin KIETLIŃSKI, Tomasz LIPIŃSKI, Zbigniew MROZIŃSKI, Kazimierz OLESZEK, Leszek ORŁOWSKI, Tania WASILEWA
TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (nr 3/1998)
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.