Przejdź do treści
#RetroPN –  Ligowe problemy, czyli gdzie diabeł nie może

Polska Ekstraklasa

#RetroPN – Ligowe problemy, czyli gdzie diabeł nie może

Kolejny tekst z naszego codziennego segmentu #RetroPN. Dziś przenosimy się do Lubina, gdzie Waldemar Skorupka przeprowadził wywiad z Jackiem Kardelą oraz Andrzejem Szarmachem.


Zagłębie Lubin jest na ustach kibiców w całym kraju. Ale nie z powodu znakomitej gry w piłkę, tylko z powodu konfliktu pomiędzy byłym już szkoleniowcem drużyny, Andrzejem Szarmachem a działaczami klubu. Konfliktu, w który włączyli się także piłkarze. Posłuchajmy co mają do powiedzenia dwie najważniejsze persony dramatu: Jacek Kardela – prezes Zagłębia Lubin SSA oraz Andrzej Szarmach – trener, który de facto sam zrezygnował z prowadzenia lubińskiej drużyny.

– Musi być pan odważny, skoro zadarł z samym Diabłem…
Jacek KARDELA: – W diabły nie wierzę, zatem także ich się nie boję. Co się tyczy konfliktu z panem Szarmachem, to nie ja go wywołałem i dlatego nie czuję się winny.


– Skąd pan się wziął w Zagłębiu i co pan robi poza działalnością w klubie?
– Jestem prezesem zarządu regionalnej telewizji województwa legnickiego. W czerwcu podczas walnego zgromadzenia delegatów MKS Zagłębie Lubin zapadła decyzja o powołaniu Sportowej Spółki Akcyjnej. Zostałem wybrany prezesem Zagłębia Lubin SSA Nie od rzeczy będzie przypomnienie, że delegaci na to zebranie nie udzielili absolutorium ustępującemu zarządowi MKS Zagłębie, z prezesem Andrzejem Krugiem na czele.


– Czy to prawda, że wyrzucił pan z pracy asystentów Andrzeja Szarmacha – Janusza Kubota i Tadeusza Wiśniewskiego?
– To nieprawda! Decyzją zarządu Zagłębia Lubin SSA odwołani zostali z zajmowanych dotychczas stanowisk, ale powierzono im inne funkcje, które przyjęli. I nadal pracują w klubie.


– Andrzej Szarmach twierdzi, że nie wie pan, jak ma na imię piłkarz Libero…
– To potwarz, obrzydliwa potwarz! Prześlę za chwile panu faksem kartkę podpisaną przez pana Szarmacha. To, jego zdaniem, zamówienie skierowane do zarządu klubu, z prośbą o kupno konkretnych piłkarzy. Proszę zastanowić się, czy to jest postępowanie profesjonalisty, za jakiego uważa się pan Szarmach.


– Ma pan teraz kłopot. Andrzej Szarmach podpisał kontrakt z klubem do 30 czerwca 1999 roku.
– Na razie pan Szarmach jest na zwolnieniu lekarskim. Ciekawe, że przynosząc je skarżył się na kłopoty z krążeniem. Tymczasem numer statystyczny choroby na zwolnieniu to grypa spowodowana niewiadomym wirusem. Zresztą podobny numer statystyczny ma zwolnienie, które przekazał nam były prezes Zagłębia, Andrzej Krug. Obaj panowie żyją w świetnej komitywie. Urządzili zresztą 25 września w mieszkaniu pana Szarmacha konferencję prasową. Pan Krug był na niej… rzecznikiem prasowym pana Szarmacha.


– Zatrudnił pan w miejsce Szarmacha nowego trenera. Skąd pomysł z Mirosławem Jabłońskim?
– Wbrew temu, co twierdzi pan Szarmach, znam się na futbolu. Wiedziałem, że pan Jabłoński czeka na propozycję, a jest bardzo cenionym fachowcem. Zgodził się pomóc drużynie, z którą w tak mało elegancki sposób pożegnał się pan Szarmach. Czy pan sobie wyobraża, że on nawet nie powiedział zawodnikom przed wyjazdem na mecz z Ruchem, że z nimi nie jedzie. O wszystkim dowiedzieli się ode mnie.

***

– 3 października kończył pan 48 lat. I na urodziny „zafundował” pan sobie prezent w postaci konfliktu z działaczami i piłkarzami Zagłębia…
Andrzej SZARMACH: – O jakim konflikcie pan mówi?


– Po meczu z Ruchem, gdy pan przebywał na zwolnieniu lekarskim, Wojciech Górski stwierdził: Pan Szarmach był lepszym piłkarzem, niż jest trenerem. Źle nas przygotował do sezonu. Co pan na to?
– To ograniczony chłopak, który jedyne, co potrafi, a i to nie do końca dobrze, to gra w piłkę. Gdyby tylko chciał, mógłby być czołowym polskim piłkarzem. Jednak przy jego niehigienicznym trybie życia jest to zwyczajnie niemożliwe. Trudno się zatem dziwić, że to właśnie on wysuwa wobec mnie tak absurdalne zarzuty. Gdy graliśmy w cyklu sobota – środa – sobota on zwyczajnie tego nie wytrzymywał.

– Działacze Zagłębia skarżą się, że odstawił pan od zespołu czołowych piłkarzy, którzy stawili jego trzon w ubiegłym sezonie…
– Ma pan na myśli Radosława Jasińskiego, Jędrzeja Kędziorę i Piotra Przerywacza? Musiałem tak zrobić, bowiem po meczu z GKS Katowice pod koniec poprzedniego sezonu doszło w szatni do rękoczynów pomiędzy zawodnikami. Pozostali koledzy, którzy nie byli w tamtej grupie, widzieli podczas meczu, że gra się „nie układa”. Resztę niech pan sobie dośpiewa…

– Jakoś nie chce mi się wierzyć, że tylko pan ma rację. Czy nie ma pan sobie nic do zarzucenia?
– Pod względem warsztatowym niech ocenią mnie fachowcy. Nie chcę twierdzić, że piłkarze są tylko do grania, bo sam wiem, jak krzywdząca jest taka opinia. Jednak nie może tak być, że działacze napuszczają zawodników na trenera, bo to nie jest wychowawcze.

– Działacze twierdzą, że konflikt wziął się z faktu, iż pan nie zaakceptował zmian, jakie zaszły w Zagłębiu po 29 czerwca 1998 roku, kiedy to Walne Zgromadzenie członków MKS Zagłębie Lubin nie udzieliło poprzedniemu zarządowi absolutorium…
– Ależ, proszę pana! Przecież to był prawdziwy desant z miasta na klub. Pod pretekstem powołania Sportowej Spółki Akcyjnej przepędzono starych działaczy, aby zająć ich miejsce. I nie jest to w porządku, ponieważ nowi mają mgliste pojęcie o sporcie, a o futbolu przede wszystkim.

– Jacek Kardela, prezes Sportowej Spółki Akcyjnej Zagłębie Lubin twierdzi, że pan obraził się na klub po tym, jak on odsunął od drużyny pana dwóch asystentów – Janusza Kubota i Tadeusza Wiśniewskiego.
– Ładnie powiedziane: odsunął… On ich zwyczajnie przepędził. Czy sądzi pan, że lojalność wobec najbliższych współpracowników to grzech i dlatego muszę się z niego spowiadać?

– Dlaczego Zagłębie tak słabo rozpoczęło sezon 1998-99?
– O trzech piłkarzach już wyżej wspomniałem, ale to był przecież mój wybór. Jednak oprócz nich przed rozpoczęciem sezonu odeszli także Piotr Lech, Grzegorz Wódkiewicz i Jero Shakpoke. To w sumie ponad połowa podstawowego składu drużyny z poprzedniego sezonu!

– Nie zgłosił pan zapotrzebowania na nowych piłkarzy?
– Oczywiście, że złożyłem. Jednak działacze tak zadziałali, że z zawodników nadających się do gry w pierwszej lidze przyszedł tylko Daniel Treściński z Łódzkiego KS.

– A jak to było z tym słynnym już na cała Polskę zawodnikiem Libero?
– Wypisałem na kartce nazwiska kilku piłkarzy, których chciałem widzieć w drużynie. Napisałem także libero, w sensie pozycji na boisku – bez wymieniania o kogo mi chodzi. I wtedy prezes zapytał się: Jak ten Libero ma na imię?

– Na pana miejsce działacze, w trybie awaryjnym, ściągnęli trenera Mirosława Jabłońskiego. Czy pan chciałby to skomentować?
– Nie będę tego komentował.

– Czy wróci pan do Francji?
– Jeszcze się nad tym nie zastanawiałem. Jednak jako człowiek ze wszech miar ambitny, postaram się udowodnić tym, pożal się Boże, działaczom, że to ja znam się na futbolu…


 

Rozmowy przeprowadził 
Waldemar SKORUPKA

TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU PIŁKA NOŻNA (NR 40/1998)

 

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej