Przejdź do treści
#RetroPN: Malinowskiego kariera na życzenie

Polska Ekstraklasa

#RetroPN: Malinowskiego kariera na życzenie

W kolejnym wydaniu #RetroPN przypominamy tekst z 1998 roku, w którym Dariusz Łuszczyna pisał o Marcinie Malinowskim. Zapraszamy do lektury!



Marcin Malinowski (z prawej) w trakcie meczu z ŁKS-em. (fot. Włodzimierz Sierakowski/400mm.pl)


Edward Lorens, były trener reprezentacji Polski U-21, jesienią 1996 roku podkreślał, że jednym z jego podopiecznych, którzy mogą zrobić nawet międzynarodową karierę jest defensywny pomocnik Marcin Malinowski. „Marcin dużo widzi na boisku, potrafi jednym podaniem, prostopadłym, bądź krzyżowym, przenieść akcję pod bramkę przeciwnika” – charakteryzował piłkarza Lorens. Opinii tej nie podzielali tak zwani dobrze poinformowani. Twierdzili oni, że Malinowski – wtedy zawodnik drugoligowej Polonii Bytom – trafił do młodzieżówki dlatego, że wcześniej Lorens był trenerem… bytomian. 


Malkontentów, na dodatek podejrzliwych, u nas dostatek. Faktem jednak pozostaje, że na ogół pozytywne recenzje Marcina za grę w U-21 zatarło niemiłe wydarzenie z meczu Polska – Włochy. W tym spotkaniu, rozegranym w ostatni dzień marca zeszłego roku, Malinowski i Marek Saganowski za niesportowe zachowanie zostali ukarani czerwonymi kartkami. Zanim jednak młody piłkarz (ur. 6.11.1975) otrzymał powołanie na mecz z Włochami, zdążył zmienić klubowe barwy. Z Polonii Bytom przeniósł się do ówczesnego beniaminka pierwszej ligi – Odry Wodzisław. W jakim stopniu transfer ten zawdzięczał promocji w U-21?

– Edward Lorens nie był pierwszym trenerem, który powołał mnie do reprezentacji – mówi Marcin Malinowski. – Debiutowałem już u jego poprzednika – Andrzeja Zamilskiego. Dla mnie, chłopaka z okolic Rybnika, powołania do reprezentacji Polski były wielką sprawą. W styczniu zeszłego roku wybierałem między ofertami Odry Wodzisław i Zagłębia Lubin. Skorzystałem z propozycji Odry także dlatego, że urodziłem się w Wodzisławiu, a w pobliskich Chwałowicach, w tamtejszym Górniku, pobierałem pierwsze lekcje wyczynowego futbolu. Po łącznie sześcio i półrocznej nieobecności w domu postanowiłem powrócić w rodzinne strony. Odra jest wprawdzie małym klubem, ale po rundzie jesiennej poprzedniego sezonu ta drużyna miała przed sobą ciekawe perspektywy. Jednak wtedy nie przypuszczałem, że raptem po kilku miesiącach niemal jednocześnie zagram w dwóch europejskich pucharach: Intertoto i UEFA…

Żeby dojść z domu na stadion Górnika (dziś GKS) Chwałowice, Marcin musiał pokonać zaledwie kilkadziesiąt metrów. Nic zatem dziwnego, że od najmłodszych lat chłopak miał częsty kontakt z futbolem. Będąc uczniem V klasy podstawówki, Malinowski zapisał się do chwałowickiej drużyny trampkarzy. Cztery lata później, za namową ojca, przeprowadził się do Zabrza, gdzie rozpoczął naukę w tamtejszym Technikum Górniczym, a treningi w słynnym Gwarku. Marzył o grze w Górniku Zabrze. Tymczasem…

– Z Gwarkiem zdobyłem nawet wicemistrzostwo Polski, lecz przez cztery lata gry w tej drużynie, nikt ze sławnego Górnika mną się nie zainteresował. Tym łatwiej dałem się namówić na dość dziwny wyjazd do Niemiec. Pewnego dnia do mnie i Piotrka Gierczaka zgłosił się były działacz Górnika Zabrze z ofertą gry w niemieckim 1.FC Nuernberg. Pojechaliśmy do Norymbergi. Tam niby wszystko było załatwione, ale po powrocie do Zabrza okazało się, że nasze transfery przestały być aktualne. Tuż przed tym wyjazdem prezes Gwarka musiał odmówić Polonii Bytom, którzy podobno byli mną zainteresowani. Po powrocie działacze Gwarka sami szukali kontaku z szefami Polonii. Chcieli mnie temu klubowi sprzedać. Powstało spore zamieszanie, ale w końcu latem 1994 roku przeprowadziłem się do Bytomia. 

Z działaczami Polonii Marcin podpisał kontrakt na dwa i pół roku. Początkowo nowy nabytek drugoligoligowców nie miał miejsca w podstawowym składzie drużyny prowadzonej przez trenera Władysława Żmudę. Ale po ośmiu meczach jesieni 1994 Żmudę zastąpił Walter Winkler. Ten postanowił dać szansę gry niedoszłym „norymberczykom”: Gierczakowi i Malinowskiemu. Obaj szybko udowodnili, że trener Winkler błędu nie popełnił. 

Konsekwencją dobrej formy Marcina były powołania do młodzieżówki i wspomniane oferty z klubów ekstraklasy. Ale w pierwszej lidze poprzeczka wymagań wyraźnie wzrosła…

– Nie uniknąłem kilku poważnych wpadek i w lidze, i później w europejskich pucharach. Usłyszałem sporo gorzkich uwag od trenera Bochynka. Można powiedzieć, że jest on maniakalnym fachowcem od oceniania piłkarzy pod względem skuteczności gry w od-biorze piłki. Poza tym wciąż nazywał nas minimalistami. Zeszłorocznej jesieni po prostu nie byliśmy w stanie pogodzić ligi z udziałem w europejskich pucharach. Nie wytrzymaliśmy i fizycznie, i psychicznie! Natomiast w czterech pierwszych meczach wiosny stwarzaliśmy sytuacje bramkowe i seryjnie je marnowaliśmy. Do tego doszły kontuzje kilku podstawowych zawodników i błędy w obronie. Sami byliśmy na siebie wściekli, bo przegrywaliśmy z rywalami, z którymi nawiązywaliśmy równorzędną walkę. W tym sezonie w lidze nam się nie wiedzie. Ale słyszałem już opinie, że skoro Sławkowi Paluchowi i mnie w czerwcu kończą się kontrakty, to na boisku niekoniecznie musimy zostawiać całe zdrowie…

Obaj jesteśmy jednymi z najmłodszych zawodników podstawowego składu, więc kibice szczególnie przyglądają się naszej grze. Nie ukrywam, że z Odrą swojej przyszłości nie wiążę. Ale takie zarzuty są bez sensu. Przecież, gdybym miał odejść już po tym sezonie, to wcześniej ktoś musiałby chcieć mnie kupić. Czy kupuje się zawodnika symulującego grę? Jestem w niezręcznej sytuacji, bo moim głównym mankamentem wciąż pozostaje wydolność. Brakuje mi sił – a nie chęci! – na 90 minut gry z pełnym zaangażowaniem…

Podstawowym zadaniem Marcina jest dogrywanie piłek do napastników. Sam zbyt rzadko jeszcze decyduje się na strzał. W całym 1997 roku zdobył dla Odry tylko trzy bramki w lidze… Jeszcze nie potrafi udźwignąć ciężaru, jaki spoczywa na pomocniku prowadzącym grę drużyny. Jeszcze może uczyć się od rutynowanych kolegów z wodzisławskiej drużyny: Ryszarda Wieczorka, Romana Skorupy, lub Mirosława Szwargi. O dalszym rozwoju (lub jego braku) kariery Marcina Malinowskiego na pewno zadecydują najbliższe miesiące. Tym bardziej, że Odra jeszcze nie zapewniła sobie miejsca w ekstraklasie na sezon 1998-99, a Marcin po przybyciu trenera Albina Mikulskiego gra jako stoper.

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej