Przejdź do treści
#RetroPN – Marcin Zając: Będzie lepiej

Polska Ekstraklasa

#RetroPN – Marcin Zając: Będzie lepiej

Marcin Zając jest rdzennym łodzianinem. Karierę zaczynał w Starcie Łódź, z którego trafił w 1996 roku do Widzewa, w którym spędził sześć lat. W numerze 9/1998 rozmawiał z redaktorem Józefem Walawko.

(fot. W. Sierakowski/400mm.pl)


– Na początku ubiegłej jesieni był pan jedynie rezerwowym piłkarzem mistrza Polski. I nagle, w ciągu dwóch miesięcy, stał się jednym z najbardziej popularnych zawodników Widzewa. Kontuzja Citki, odejście Majaka i Dembińskiego stworzyły przed panem szansę gry w podstawowej jedenastce. Ba! – dostąpił pan zaszczytu debiutu w reprezentacji przeciwko Litwie, który selekcjoner Janusz Wójcik uznał za udany. Czy nie stało się to za szybko i za łatwo? 
– Jestem już w Widzewie ponad półtora roku i prawie cały ubiegły sezon siedziałem właściwie na ławce lub grałem na zmiany. Rzeczywiście po odejściu Majaka i Dembińskiego otworzyła się dla mnie szansa, którą starałem się wykorzystać. Jesienią trener Smuda pozwolił mi pokazać się na boisku. Cieszę się także z tego, że moją grę dostrzegł nawet selekcjoner. Po drodze były jeszcze trzy mecze w U-21, ale niestety zespół odpadł z młodzieżowych mistrzostw Europy, a ja już przekroczyłem limit wieku bym grał w tej kategorii nadal. 

– Ale czy był pan przygotowany na ten przeskok? W 1996 roku w Lidze Mistrzów zagrał pan tylko kilkanaście minut z Atletico Madryt w Łodzi i parę ze Steauą w Bukareszcie. I nagle wszystko ruszyło tej jesieni od meczów z Parmą w eliminacjach do Ligi Mistrzów i Udinese w Pucharze UEFA…
– Kiedyś przecież wreszcie musiała i dla mnie zacząć się ta wielka gra. Spodziewałem się tego i na to czekałem. Uważałem też, że już najwyższy czas grać na stałe w pierwszej lidze. Nie przestraszyłem się rywalizacji z kolegami o miejsce w drużynie. Na pewno odczuwałem związaną z tym dużą odpowiedzialność, ale przecież grałem i starałem się to robić jak najlepiej. 

– Przyszedł pan jako trzecioligowiec do drużyny mistrzów Polski latem 1996 roku. Jak pana przyjęli rutyniarze? 
– W Widzewie atmosfera jest wspaniała i koledzy przyjęli mnie bardzo sympatycznie. Nie miałem z nimi nigdy żadnych niesnasek. Czuje się tu bardzo dobrze. 

– Jednakże potem czy nie było z ich strony złośliwości, że tak szybko, w ciągu dwóch miesięcy jesieni 1997, stał się pan jednym z najpopularniejszych piłkarzy Widzewa?
– Nie! Właśnie w Widzewie nie ma czegoś takiego. Naprawdę wszyscy reagują tu, na to co się dzieje, spokojnie. Nie ma między nami głupich docinków. 

(fot. W. Sierakowski/400mm)

– Pojechał pan z reprezentacją, w składzie krajowym, na tournée do Ameryki Południowej. W meczu z Paragwajem pana wejście na boisko ożywiło grę. Dlaczego więc zabrakło pana w meczach z Colo Colo i Universidad de Chile?
– Niestety podczas gry z Paragwajem zderzyłem się z bramkarzem Chilavertem i wskutek tego starcia zbiłem mięsień czwórgłowy, co wyeliminowało mnie z udziału w pozostałych spotkaniach. 

– Czy to był faul sławnego bramkarza? Przypomnijmy, że zastawił on panu drogę, kiedy błyskawicznie wystartował pan do podania, wytrącił pana z rytmu biegu i zdążył pan tylko strzelić w boczną siatkę… 
– Moim zdaniem sędzia powinien odgwizdać to jako faul. Na pewno zachowałem się w tej sytuacji źle, gdyż zamiast upaść próbowałem jeszcze gonić piłkę. Tym niemniej należał się reprezentacji Polski rzut karny. 

– Przybył pan do Widzewa jako napastnik, lecz teraz jest ustawiany na bocznej pomocy. Która z tych ról bardziej panu odpowiada?
– Trener Smuda coraz częściej wystawia mnie na prawej flance i to mi pasuje najbardziej, gdyż wolę atakować z głębi pola. Między innymi dlatego, że mogę wykorzystać swoją szybkość. W przodzie, w ataku, liczy się też gra ciałem, trzeba umieć przepychać się rękoma, a ja jeszcze nad tym wszystkim pracuję. 

– Podobno w łódzkim Starcie, do którego na treningi w wieku dziesięciu lat przyprowadził pana ojciec, trenerzy początkowo nie uznawali pana za wielki talent. Kiedy nastąpił przełom? 
– Trudno mi to określić. Z pewnością wpływ na mnie miało przejście z wieku juniora do seniora. Graliśmy wtedy w czwartej lidze i zdobyliśmy awans do trzeciej. Może dzięki temu nabrałem pewności siebie, a potem cieszyłem się, że ktoś zauważył moją dobrą grę w trzeciej lidze czego dowiodły propozycje z wyższych lig… 

– I to nie byle jakie. O pana ubiegał się także ŁKS i ponoć podpisał pan z nimi wstępny kontrakt, lecz podobno pod wpływem ojca zmienił zdanie…
– Nie jest to prawda. O tym czy coś podpisywałem nic nie wiem. Wybrałem Widzew i nie żałuję, że tak zrobiłem. 

– Jednak w tej sprawie był arbitraż PZPN, który anulował umowę z ŁKS dlatego, że została zawarta bez zgody Startu!?
– Naprawdę nie chcę już na ten temat się wypowiadać. Jestem zadowolony z tego, że gram w Widzewie. 

– Któremu z tych klubów jako rodowity łodzianin pan kibicował?
– Sercem zawsze byłem za Widzewem. Tata zabierał mnie na jego mecze. Na stadionie ŁKS-u bywałem rzadko. 

(fot. W. Sierakowski/400mm.pl)

– Jest pan reprezentantem Polski, a to wielka sprawa. Czy czuje się pan na siłach sprostać oczekiwaniom kibiców, którzy marzą od lat o powrocie Polski do czołówki Europy i świata?
– Nazwał mnie pan reprezentantem, lecz trudno mnie jeszcze tak w pełni określić. Ten wyjazd do Ameryki miał z pewnością duże znaczenie, aby móc się pokazać trenerowi Wójcikowi. Niestety pech – przytrafiła mi się ta kontuzja – i okazja przepadła. Teraz nie wiem jak to będzie dalej z moją grą w reprezentacji i czy mnie nadal selekcjoner w niej widzi. 

– A czuje się pan na siłach sprostać obowiązkom reprezentanta i wytrzymać presję jakiej jest poddany?
– Mogę tylko powiedzieć, że chciałbym grać w reprezentacyjnej drużynie oraz że starałbym się robić to jak najlepiej i przezwyciężać wszelkie trudności. A czy już jestem gotów na to? Trudno mi na to samemu odpowiedzieć. 

– A czego brakuje by osiągnąć taką pewność?
– Przede wszystkim ogrania. Dopiero pół sezonu występuję w pierwszym składzie Widzewa. Ale uważam, że nie jest to jeszcze zbyt duże doświadczenie. Myślę, że w miarę jak coraz więcej będę grać będzie z moją grą coraz lepiej. 

– Czego pana nauczyły mecze przeciwko włoskim zespołom Parmie i Udinese? 
– Takie mecze przeciwko wspaniałym piłkarzom jednej z najlepszych lig świata zawsze przynoszą dużo korzystnych nauk. Podpatrzyłem wiele różnych technicznych zagrań utytułowanych piłkarzy rywali. Najważniejsze, że było od kogo się uczyć.

– Czy bardzo różni się styl gry włoskich obrońców od polskich?
– Chodzi przede wszystkim o to, że włoscy grają bardziej twardo. Bo już różnice taktyczne zależą od szkoleniowców, którzy ustalają jak gra ich drużyny ma wyglądać. Ale my jesteśmy takimi samymi ludźmi jak oni i możemy grać równie dobrze w piłkę. 

– Czyli kompleksów w kontaktach z bogatszymi i silniejszymi pan się nie nabawił?
– Na pewno nic takiego mi się nie przytrafiło.

– Czy pana marzeniem, podobnie jak większości polskich piłkarzy, jest wyjazd na Zachód?
– Ojoj! Może kiedyś tak, ale jeszcze chcę troszeczkę pograć tutaj. Nigdzie na razie się nie spieszę. Być może w przyszłości pomyślę o wyjeździe na serio… 

– A jakie są w takim razie plany na dzisiaj?
– Z pewnością gra w podstawowej jedenastce Widzewa i osiągnięcie z tym klubem trzeciego, a mojego drugiego, z rzędu mistrzostwa Polski. Rundę jesienną i ubiegły rok zakończyłem dla siebie dosyć pozytywnie. Myślę, że ten rok będzie dla mnie jeszcze lepszy. 

Rozmawiał
Józef WALAWKO

WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (nr 9/1998)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej