Przejdź do treści
#RetroPN: Polak, który podbijał Brazylię

Polska Ekstraklasa

#RetroPN: Polak, który podbijał Brazylię

Polaków grających w lidze brazylijskiej nie było zbyt wielu. Pierwszymi, którzy zdecydowali się na transfer do Kraju Kawy byli Mariusz Piekarski oraz Krzysztof Nowak. Obaj w 1996 roku trafili do Atletico Paranaernse Kurtyba. Z Nowakiem o brazylijskim rozdziale rozmawiał redaktor Robert Kuźnicki w numerze 2 tygodnika „Piłka Nożna”, który ukazał się w 1998 roku.

– Nigdy nie zamykałem sobie drogi do reprezentacji nietaktownymi wypowiedziami. Zawsze byłem gotów przyjechać na każde wezwanie trenera – bez względu na to, czy był to Lorens, Piechniczek, Pawlak… – mówił w 1998 roku pomocnik Krzysztof Nowak.


Widzę, że nie uległ pan brazylijskiej modzie i włosy ma pan na swoim miejscu…
– Domyślam się, że to pytanie związane z tym, co zrobili piłkarze reprezentacji Brazylii przed turniejem o Puchar Konfederacji w Rijadzie. Brazylijczycy ostrzygli się akurat w czasie, kiedy ja już leciałem na święta do Polski, dowiedziałem się więc o tym z prasy europejskiej. Przyznam, że było to dla mnie zaskoczenie. Wiem, że ta decyzja o obowiązkowym strzyżeniu wywołała mały ferment w reprezentacji canarinhos. Trenerowi Zagallo nie bardzo przypadły do gustu tego typu żarty, choćby dlatego, że nie wszyscy zawodnicy chcieli się poddać postrzyżynom. Byli nawet tacy, którzy siłą poddani zostali temu zabiegowi. Zagallo trochę się zdenerwował.

Zatem kto, bo przecież nie selekcjoner, sterroryzował tych, którzy nie chcieli się ostrzyc?
– Z tego, co wiem, byli to Junior Baiano z Flamengo i Flavio Conceicao z hiszpańskiej La Coruny.

Ciekawe, bo wszyscy ostrzygli się a la Ronaldo…
– Rzeczywiście, ale Ronaldo nic na tym nie stracił, najwyżej zyskał. Ale już taki Goncalves, obrońca Botafogo, miał włosy niemal do pasa, zapuszczał je długo, a tu nagle w brutalny sposób zostały usunięte z jego głowy.


Dla każdego beniaminka drugi sezon w lidze jest najtrudniejszy. Czy Atletico Paranaense Kurytyba to beniaminek, który w 1997 roku okrzepł?
– W tej chwili jesteśmy już po sezonie, niebawem rozpoczynamy przygotowania do mistrzostw stanowych i Pucharu Brazylii. W drugim sezonie nie udało się nam powtórzyć sukcesu z 1996 roku, kiedy to awansowaliśmy do drugiej fazy rozgrywek, do fazy play off i ostatecznie zajęliśmy ósme miejsce. W 1997 roku nie udało się nam powtórzyć tego sukcesu, a związane to było z wydarzeniami z pierwszej połowy roku, z aferą w brazylijskim futbolu. Do tego doszła duża rotacja zawodników, budowa nowego stadionu… Klub jest teraz w fazie przeobrażeń i zespół znalazł się na drugim planie. Prezesi Atletico w pierwszej kolejności chcą dokończyć rozpoczęte inwestycje, a dopiero później zbudować solidny, dobry zespół. Ostatnio przyszło do nas kilkunastu nowych zawodników, głównie młodych, w większości drugoligowch. Z czasem, być może, zastąpią tych, którzy odeszli z Atletico. Jak Andrei, który przeniósł się do Atletico Madryt, czy Paulo Rink, który gra w Bayerze Leverkusen. Miniony rok był więc trudny, ale zajęliśmy jedenaste miejsce, z trzypunktową stratą do miejsca premiowanego awansem do drugiej rundy. Nie było więc aż tak źle, choć gorzej niż w poprzednim sezonie.

Wspomniał pan o aferze w brazylijskim futbolu. Związana była ona właśnie z Atletico…
– Nie tylko. Zamieszanych w nią było wiele klubów brazylijskich, ale głównymi ofiarami stały się Atletico Paranaense i Corinthians Sao Paulo. Corinthians należy jednak do klubów z wielkimi tradycjami, do brazylijskiej elity, więc szybko został oczyszczony z zarzutów. My byliśmy w gorszej sytuacji, ale na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie. Atletico dopiero teraz staje się klubem z przyszłością i na pewno dołączy wkrótce do czołówki. Jeśli chodzi o samą aferę, to ja odczułem to jako atak ludzi z brazylijskiej federacji CBF na osobę naszego prezesa, który ma bardzo ambitne plany, dysponuje ogromnym kapitałem, do tego futbol traktuje bardzo serio. Jego plany ograniczają się nie tylko do stworzenia z Atletico silnego klubu, ale także do reorganizacji brazylijskiego futbolu, który akurat pod względem organizacyjnym jest bardzo zacofany. Prezes uważa, że należy iść w tym samym kierunku, w którym zmierza Europa. A więc wolne transfery zawodników, kluby – przedsiębiorstwa itp. Podobnie myśli Pele, który jako minister sportu zgłosił w parlamencie projekt ustawy dotyczącej modernizacji brazylijskiego sportu, ze szczególnym uwzględnieniem piłki nożnej.

Rewolucjoniści, reformatorzy zawsze mieli ciężki żywot…
– Tak, ale zwróćmy uwagę na ligi europejskie: to tam jest największa „kasa”, największa oglądalność, najlepszy futbol. Reszta świata też musi iść w tym kierunku, po prostu nie ma innego wyjścia. Nawet w Polsce te zmiany zostały już zapoczątkowane – kluby mają przekształcić się w sportowe spółki akcyjne i to w ściśle określonym terminie. Wolne transfery, tak uważam, będą tylko kwestią czasu. Dlatego na drugiej półkuli, między innymi w Brazylii, zmiany muszą nastąpić. Na razie projekty zmian jest bardzo ciężko przeforsować, ponieważ Brazylijczycy uważają, że wszystko jest w porządku. Są przecież czterokrotnymi mistrzami świata, w tym roku bronić będą we Francji tytułu, Ronaldo jest najlepszym piłkarzem globu… Krótko mówiąc, oni uważają, że są najlepsi. Ale wynika to z tego, że każdy gra tam w piłkę, siła brazylijskiego futbolu tkwi więc w ilości, w masie. Nie jest to jednak konsekwencją tego, że Brazylijczycy mają dobrze zorganizowany futbol. Wprost przeciwnie. Gdyby więc do tej dzisiejszej siły brazylijskiej piłki doszła jeszcze organizacja, czyli silne kluby, wolne transfery, autonomiczna liga – canarinhos byliby nie do pokonania przez długie lata.

W Atletico jest pan teraz sierotą, nie ma już bowiem Mariusza Piekarskiego… 
– Nigdy nie ukrywałem, że w Brazylii jest mi dobrze i tak jest nadal. Jestem szczęśliwy, że mogę tam grać, akurat w tym klubie, którego barwy reprezentuję. Jeśli chodzi o sprawy finansowe, to nie mam żadnych problemów. Kibice lubią moją grę i dają mi to odczuć. Czuję też, że jestem lubiany i potrzebny temu klubowi… Czego więcej wymagać?

Z Brazylii wróćmy do Polski. 16 czerwca 1997 roku reprezentacja grała z Gruzją, Krzysztof Nowak w niej zadebiutował, strzelił gola i… koniec?
– Wiadomo, w jakiej sytuacji był wtedy nasz futbol. Trener Krzysztof Pawlak prowadził reprezentację w tym i tylko tym meczu. Jestem mu wdzięczny za to, że mnie powołał do kadry, to powołanie było bowiem dla mnie nagrodą za dobrą grę w drużynie młodzieżowej. W kadrze trenera Edwarda Lorensa rozegrałem siedem meczów i były to dla mnie mecze udane. Uważam, że szansę, którą dał mi trener Pawlak wykorzystałem, grałem przeciwko Gruzji pełne 90 minut, strzeliłem gola, reprezentacja wygrała wysoko – po raz pierwszy od dłuższego czasu. To wszystko nadało mojem debiutowi dodatkowego smaczku. A co dalej? Nigdy nie zamykałem sobie drogi do reprezentacji nietaktownymi wypowiedziami. Zawsze byłem gotów przyjechać na każde wezwanie trenera – bez względu na to, czy był to Lorens, Piechniczek, Pawlak…

– Ale wie pan, że reprezentacja ma nowego selekcjonera.
– Oczywiście. Takie wydarzenia śledzi się na bieżąco. Nawet na drugiej półkuli.

– A czy trener Janusz Wójcik wie o istnieniu Krzysztofa Nowaka?
– Myślę, że tak. Rozmawialiśmy ze sobą na Piłkarskiej Gali „PN” i było bardzo sympatycznie, uścisnęliśmy sobie dłonie. Najważniejsze, że się poznaliśmy, ponieważ nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji porozmawiać w cztery oczy. A co będzie dalej? Nie chciałbym zapeszać. Może spotkamy się w reprezentacyjnym gronie w… Ameryce Południowej?


Rozmawiał Robert KUŹNICKI


WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (NR 2/1998)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej