Przejdź do treści
#RetroPN: Rycerz w poczekalni

Polska Ekstraklasa

#RetroPN: Rycerz w poczekalni

W 23 numerze wydanym w 1998 roku w „Piłce Nożnej” ukazał się wywiad z Bogusławem Wyparłą.
Bogusław Wyparło to legenda ŁKS (foto: Piotr Kucza / 400mm.pl)

– Gra pan w ŁKS od początku zeszłorocznej rundy wiosennej. Na czym polega różnica między drużyną sprzed roku a zespołem, który w tym sezonie walczył o mistrzostwo Polski?
– W pierwszych meczach wiosny 1997 byliśmy zmuszeni skoncentrować się na walce o utrzymanie się w ekstraklasie. Ten cel dość szybko udało się nam osiągnąć. Grając już bez psychicznych obciążeń, stanęliśmy przed szansą zajęcia miejsca premiowanego startem w Pucharze UEFA. Ale wtedy próba przebicia się do ligowej czołówki jeszcze się nie powiodła. Bezpośrednio zadecydowała o tym porażka ŁKS z, broniącym się przed spadkiem do drugiej ligi, Hutnikiem w Krakowie, a pośrednio – słaba jesień 1996 roku. Przypomnę, że w pierwszych siedmiu meczach poprzedniego sezonu moi koledzy zdobyli raptem jeden punkt… Natomiast przed rozpoczęciem sezonu 1997-98 po prostu wyciągnęliśmy odpowiednie wnioski. Trenerzy mogli też liczyć na liczniejszą i bardziej wyrównaną kadrę pierwszego zespołu. 

– Ile jest prawdy w informacji, że pana zespół od początku tego sezonu walczył z pełnym zaangażowaniem na wyraźne życzenie jego właściciela, Antoniego Ptaka?
– Pan Ptak latem zeszłego roku czuł niedosyt. Podkreślał, że nie po to wzmacnia zespół, by zajmował on miejsce poza ligową czołówką. Określenie Rycerze Wiosny, jakie kiedyś przylgnęło do ŁKS, wskazywało, że powinniśmy zacząć gromadzić punkty już… jesienią. I rzeczywiście, ostatniej jesieni nie przespaliśmy. Na półmetku mieliśmy tylko dwa punkty straty do lidera. To był klucz do rywalizacji o mistrzostwo Polski, choć przed rozpoczęciem sezonu zależało nam jedynie na zapewnieniu sobie udziału w Pucharze UEFA.

– W pierwszych meczach jesieni nie obyło się jednak bez zgrzytów, a nawet cichego buntu ze strony pana kolegów, którym nie podobało się, że właściciel za bardzo faworyzuje obcokrajowców. Czy tamten konflikt został już definitywnie zażegnany?
– Dość szybko okazało się, że ci spośród moich kolegów, którzy początkowo siedzieli na ławce rezerwowych są i bardziej zgrani z zespołem, i lepsi od kilku zagranicznych konkurentów. Wyniki, jakie osiągaliśmy potwierdziły, że drużyna powinna być oparta na polskich zawodnikach. Z grupy obcokrajowców przydatność dla ŁKS potwierdzili jedynie Rodrigo Carbone i – wiosną – Omodiagbe Darlington. Ale pierwszy z nich z powodu kontuzji przez miesiąc nie trenował i w maju musiał stracony czas nadrabiać. Natomiast Darlington to wszechstronny zawodnik, który miał jednak problemy z ustabilizowaniem formy. 

– Najmniejsza liczba straconych goli wskazuje, że ŁKS przewyższał ligowych rywali pod względem skuteczności gry w defensywie. Czy właśnie ten element miał decydujący wpływ w walce o mistrzowski tytuł?

– Może nie decydujący, ale na pewno bardzo ważny. Zwłaszcza w ostatnich meczach sezonu, kiedy chodziło o utrzymanie punktowej przewagi nad najgroźniejszymi rywalami. Moim zdaniem obaj kryjący obrońcy ŁKS – Rafał Pawlak i Tomek Kłos – to najlepsi na swoich pozycjach specjaliści w Polsce. W każdej chwili jednego z nich z powodzeniem może zastąpić Grzesiek Krysiak. Profesorem, nie tylko z racji wieku, jest stoper Witek Bendkowski. Potrafi instynktownie wyczuć, gdzie ja się ustawię i jak on ma w takiej sytuacji zagrać. Po wypadku Marka Saganowskiego zmienił się profil zespołu. Miejsce w drużynie ponownie wywalczył defensywny pomocnik – Tomek Kos, który szybko osiągnął rewelacyjną formę. Jego współpracę na boisku z wszechstronnym Zbyszkiem Wyciszkiewiczem można uznać za wzorcową. 

– Skoro wspomniał pan o Saganowskim, to zapytam, czy rokowania lekarzy odnośnie jego powrotu do zespołu rzeczywiście są optymistyczne?

– Rozmawiałem z Markiem tuż po jego powrocie z kliniki w Dortmundzie. Powiedział, że musi najpierw przejść okres rehabilitacji, unieruchomionego przez półtora miesiąca, stawu skokowego. Później czeka go jedynie zabieg, ale – na szczęście – bez konieczności otwierania kolana. Półtora miesiąca po wykonaniu zabiegu Sagan podobno będzie mógł już truchtać. Oby!

– Zapewne tylko przez skromność pominął pan swoją rolę w defensywie ŁKS, a przecież partnerzy przy różnych okazjach podkreślali, że obdarzają pana pełnym zaufaniem…
– Odpowiem inaczej – w polskiej lidze gra kilku równie dobrych bramkarzy, jak powoływani do reprezentacji: Matysek, Dudek, Kłak, czy Sidorczuk. Nazwiska? Proszę bardzo – Stróżyński, Wojdyga, Onyszko… Ja jedynie najmniej w lidze goli straciłem. Nie zawiodłem też podczas ostatniego tournée kadry po Ameryce Południowej, choć wystąpiłem tam w nieoficjalnych spotkaniach przeciw klubowym drużynom chilijskim z Santiago – Colo Colo i Universidad Catolica. Trener Wójcik widział mnie również w meczach reprezentacji pierwszej ligi przeciw drugoligowcom w Koninie i obcokrajowcom w Ostrowcu Świętokrzyskim. Dotychczas ani razu nie zagrałem jednak w oficjalnym meczu pierwszej reprezentacji. Mało tego – mojego nazwiska zabrakło w kadrze powołanej na mecz z Rosją w Chorzowie. Wniosek z tego taki, że muszę wciąż udowadniać, że na miejsce – choćby z numerem 12 – w kadrze zasługuję!

– Czy trener Wójcik przekazał panu uwagi, bądź zastrzeżenia na temat przydatności, lub jej braku, bramkarza ŁKS dla reprezentacji?
– Selekcjoner nikomu przecież nie musi się tłumaczyć dlaczego jednym wręcza nominacje, a innych pomija. Trenera reprezentacji interesują wyniki jego drużyny, nic więc dziwnego, że wciąż szuka nowych rozwiązań. 

– Jakie elementy bramkarskiej sztuki udało się panu udoskonalić od kiedy został zawodnikiem ŁKS?

– Od początku pobytu w Łodzi – raz w tygodniu – indywidualnie trenuję pod okiem Jana Tomaszewskiego. Staram się poprawić chwyt i piąstkowanie, ale najwięcej pracuję nad grą na przedpolu. Mogę nawet zaryzykować twierdzenie, że właśnie ten element w największym stopniu udało mi się udoskonalić. 

– Jednak niedawno, podczas meczu z Wisłą w Krakowie, zdarzył się panu kiks, który w kraju odbił się dość szerokim echem. Może właśnie po puszczeniu przedziwnej bramki w tamtym spotkaniu, pana notowania spadły?
– Kilkanaście razy na wideo oglądałem tę sytuację i doszedłem do wniosku, że – teoretycznie – mogłem się zachować inaczej. Może – zamiast próbować chwytać piłkę – powinienem był ją piąstkować? Dzisiaj łatwo to powiedzieć. Piłka odbiła się od Witka Bendkowskiego, kiedy już prawie leżałem na ziemi. Musiałem szybko podnieść się i przenieść ciężar ciała na drugą nogę. Już po powrocie do Łodzi co najmniej kilkanaście razy postawiono mi zarzut, że sprzedałem mecz. Nawet nie będę tego komentował. Ten, kto zna się na piłce – wie, że więcej zrobić nie mogłem…

– Konsekwencją porażki w Krakowie była druga w tym sezonie zamiana roli trenerów Marka Dziuby i Ryszarda Polaka. Czy te roszady zaskoczyły piłkarzy?
– Pamiętam, że jesienią trener Dziuba po czterech z rzędu zwycięstwach drużyny i remisie ustąpił miejsca trenerowi Polakowi. Taka podwójna zamiana trenerów to pomysł pana Ptaka. Ta metoda jednak się sprawdziła! Obaj szkoleniowcy nadal współpracują w wielkiej zgodzie. Może więc w innych klubach wkrótce znajdą się ich naśladowcy?

– Ilu i jakich zawodników powinien dokupić właściciel, by ŁKS pomyślnie wystartował w Europie?
– Może przydałaby się jeszcze dłuższa ławka wartościowych dublerów? To jednak problem trenerów…

Rozmawiał
Dariusz ŁUSZCZYNA

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej