Nowy szkoleniowiec Podbeskidzia Bielsko-Biała Marcin Sasal zapowiedział, że w zimie może dojść w zespole do wielkich zmian. Tak jednoznaczna deklaracja trenera oznacza, że niedzielny mecz z Widzewem Łódź może być dla kilku piłkarzy ostatnim w barwach Górali.
Podbeskidzie spisuje się w tym sezonie bardzo słabo i obok GKS-u Bełchatów jest najsłabszym zespołem w lidze. Sasal zamierza wykorzystać zimową przerwę i rundzie wiosennej powalczyć o utrzymanie. Na pytanie, czy w szatni zespołu dojdzie do wietrzenia, opiekun Górali odpowiedział: – Tak. Zdecydowanie.
Dobra postawa w meczu z Widzewem może uratować skórę niektórych zawodników, a dla samego Podbeskidzia będzie to spotkanie z kategorii tych o być albo nie być. – Zostało do końca szesnaście kolejek, mamy pięć punktów, więc ten mecz jest ostatniej szansy – powiedział Sasal.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.