Gdy rozmawialiśmy ze szwedzkim szkoleniowcem podczas wrześniowej przerwy na reprezentację, sytuacja klubu z Gliwic nie była aż tak zła. Nawet pomimo tego, iż Piast na tamten moment nie wygrał ani jednego spotkania. Seria dobrych meczów we wrześniu i październiku mogła znacznie poprawić miejsce w tabeli, a o możliwym zwolnieniu nie byłoby już mowy.
Tak się jednak nie stało. Piast wciąż szoruje dno tabeli, przegrywając po drodze arcyważne spotkanie z Lechią Gdańsk w samej końcówce (1:2). W efekcie, według naszych informacji Max Moelder jest już jedną nogą poza Piastem.
Szwed prowadził klub z Górnego Śląska w 10 spotkaniach ligowych oraz jednym w Pucharze Polski. Jego średnia punktowa wyniosła zaledwie 0,91 pkt na mecz, co mogłoby sprawić, że w maju Piast pożegnałby się z Ekstraklasą. W najbliższej ligowej kolejce gliwiczanie pojadą do Gdyni na starcie z Arką, do której w tym momencie tracą już pięć punktów.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.