Rewolucja w Milanie? Przyjdzie Guardiola, odejdzie Galliani?
Włoskie gazety mają to do siebie, że wiele informacji produkują „z tzw. palca”. Medialne doniesienia rozbudzają wyobraźnię, ale ostatecznie często nie mają swojego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Warto jednak pochylić się nad plotkami, gdy te mają treść co najmniej sensacyjną.
Guardiola od momentu rozstania z Barceloną przebywa w Stanach Zjednoczonych. Czy Hiszpan myśli o przeprowadzce do Mediolanu?
Wtorkowe wydanie Corriere dello Sport donosi, że w najbliższym czasie w czerwono-czarnej części San Siro może rozpocząć się wielka rewolucja. To efekt fatalnego początku sezonu w wykonaniu AC Milan. Zespół prowadzony przez Massimiliano Allegriego w sześciu pierwszych meczach sezonu Serie A zdobył zaledwie siedem punktów. Dochodzi do tego bardzo marny początek fazy grupowej Ligi Mistrzów – po remisie z Anderlechtem piłkarzy schodzących do szatni żegnał festiwal gwizdów.
Po sobotnim meczu z Parmą w zespole pojawiła się iskierka nadziei na zmianę stylu, ale nie jest wcale przesądzone, że ekipę z dołka wyciągać będzie Allegri. Corriere dello Sport informuje, że Silvio Berlusconi marzy o tym, żeby na ławce Milanu zasiadł w najbliższym czasie Pep Guardiola. Były opiekun wielkiej Barcelony przebywa od dłuższego czasu w Stanach Zjednoczonych, gdzie szlifuje język angielski i uczęszcza na mecze futbolu amerykańskiego, z którego stara się wyciągnąć przydatne w piłce nożnej elementy. Czy skusi się na objęcie posady we włoskim klubie? Według gazety Berlusconi jest w stanie spełnić każdą zachciankę hiszpańskiego trenera…
Rewolucja ma ściąć nie tylko głowę Allegriego, ale również wielkiego Adriano Gallianiego. Według dziennikarzy Berlusconi już rozpoczął poszukiwanie nowego prezesa. Pod uwagę są podobno brani Claudio Fenucci (dyrektor AS Roma, który ściągał swego czasu do Rzymu Mirko Vucinicia) oraz Joseph Biesuz (wiele lat na kierowniczych stanowiskach w największych włoskich firmach).