Franck Ribery uważa, że o tym, kto dostanie Złotą Piłkę, decyduje polityka FIFA, a nie forma nominowanych piłkarzy. Francuz w tym roku nie znalazł się na liście najlepszych zawodników.
Franck Ribery sugeruje, że o przyznawaniu Złotej Piłki nie decyduje forma piłkarzy
– Wiele nauki wyniosłem z zeszłorocznej gali. Gdy tylko tam wszedłem, powiedziałem żonie, że nie mam szans na zwycięstwo – opowiada Ribery. Pomocnik był w ubiegłym roku tuż za plecami Cristiano Ronaldo i Lionela Messiego z 23% głosów. – Widziałem jak Sepp Blatter ściskał Ronaldo. Nie jestem głupi. Jasne było, że wygra. W innym wypadku nie wziąłby tam ze sobą całej rodziny – dodaje Ribery.
Czy Francuz ma swoich faworytów do zdobycia tegorocznej nagrody? – Manuel Neuer lub Arjen Robben. Któryś z nich powinien wygrać – deklaruje. – Obawiam się jednak, że znów zwycięży polityka. Złota Piłka nie jest już przyznawana najlepszemu zawodnikowi – żali się zawodnik.
– Nie jestem zazdrosny, bo ta nagroda nic dla mnie nie znaczy – dodaje. Co jest więc dla Ribery’ego wartościowe? – Gdy 70 tys. fanów krzyczy moje nazwisko na Allianz Arena, dostaję gęsiej skórki – podsumowuje.
Nękany kontuzjami Ribery nie został w tym roku nominowany do Złotej Piłki. Faworytami do jej zdobycia są Ronaldo, Messi i kolega Francuza z Bayernu – Neuer.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.