Ricardinho zarówno podczas piątkowego sparingu przeciwko Zniczowi Pruszków, jak i w sobotnim meczu z Chrobrym Głogów pokazał się na tyle korzystnie, że zachowuje szanse na pozostanie w gdańskiej Lechii.
W meczach kontrolnych ze Zniczem Pruszków i Chrobrym Głogów trener Bogusław Kaczmarek dał Brazylijczykowi szansę wykazania się. W każdym ze spotkań dostał 45 minut gry. Jego postawa na boisku, pomimo małego zrozumienia z pozostałymi zawodnikami Lechii i braku zgrania z nimi, jest na tyle obiecująca, że Ricardinho wciąż zachowuje szanse na podpisanie kontraktu z naszym klubem.
– Próbkę umiejętności „Rysiu” nam pokazał. Może być wartościowym zawodnikiem, ale musi nadrobić zaległości treningowe. W tym kontekście szkoda więc, że nie dotarł do Gdańska planowo, czyli pod koniec czerwca, bo miałby szansę przepracować z nami pierwszy cykl przygotowań do sezonu. On jednak chce tu zostać, ma szansę się u nas załapać, dlatego wrócił z nami z obozu do Gdańska – potwierdza szkoleniowiec Lechii.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.